prof. Sławomir Cenckiewicz
"W tych kwestiach UE się nie liczy". Cenckiewicz: Budowa zdolności europejskich to właściwie fikcja
Prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wskazał, że sytuacja związana z operacją USA w Wenezueli pokazała, jak "w tych kwestiach nie liczy się Unia Europejska". - Czy chcemy wsiadać do pociągu, w którym jest taka lokomotywa, jaką dają Amerykanie, czy chcemy wsiadać do pociągu, w którym lokomotywy nie ma i nie wiadomo, kto ją wyprodukuje i za ile lat - zapytał szef BBN.
Wzmożenie ataków na prezydenta i szefa BBN. "To nowy etap walki. Uderza się też w naszego sojusznika"
- Tutaj chodzi o nowy etap walki - skończył się miesiąc miodowy, chociaż te ataki na prezydenta były od momentu zaprzysiężenia w taki, a nie inny sposób formułowane. Teraz mamy wrzesień, polityczna jesień i tamta strona przechodzi do ofensywy. Wydaje mi się, że idea, plan tego ataku jest związany z tym, że ekipa Donalda Tuska, choć on sam nie bierze w tym udziału osobiście, chce nas zabrać w świat amnezji, niepamięci - tak o atakach na siebie ze strony koalicji 13 grudnia mówi prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Reseciarze atakują prof. Cenckiewicza. "Są w stanie poświęcić wszystko, by osiągnąć cel politycznej zemsty"
Mimo wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego, który jednoznacznie orzekł, że prof. Sławomir Cenckiewicz posiada poświadczenia bezpieczeństwa, a próba ich odebrania była oparta na fałszywej narracji, obóz koalicji 13 grudnia utrzymuje, że nowy szef BBN nie może mieć dostępu do informacji niejawnych. – Rząd Donalda Tuska utrudnia wejście w obowiązki szefowi BBN i należy to ocenić jako zwykłą polityczną złośliwość, ponieważ racja prawna stoi po stronie przedstawiciela Kancelarii Prezydenta – mówi w rozmowie z „GPC” poseł Konfederacji Krzysztof Tuduj. Z kolei szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podkreśla, że ekipa rządząca „jest w stanie poświęcić wszystko, nawet bezpieczeństwo Polski i Polaków, tylko po to, by osiągnąć swój cel politycznej zemsty”. Część ekspertów wskazuje także, że podobne działania mogą zostać podjęte wobec innych współpracowników prezydenta.