W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza. Swoją decyzją sąd zakończył sądową batalię, a rozstrzygnięciem potwierdził, że prof. Sławomir Cenckiewicz posiada dostęp do informacji niejawnych.
- Ja jako prawnik, z perspektywy tych dwóch lat trwających postępowań, można powiedzieć, że jak tylko zapoznałam się z decyzją z pierwszej instancji, od samego początku dostrzegając te poważne uchybienia, uważałam, że to nie może skończyć się inaczej. Potrzebowaliśmy na to jednak dwóch lat - powiedziała w TV Republika mec. Alicja Kurek, pełnomocnik Sławomir Cenckiewicza.
Szef BBN stwierdził, że w rządzie liczono, że cały proces będzie trwał dłużej.
- My złożyliśmy wniosek o przyspieszenie rozstrzygnięcia tej kwestii w NSA, zgodnie z przepisami, Skorzystaliśmy z tego prawa i dzięki temu rok wcześniej zapadł wyrok, statycznie rzecz ujmując .Mogę post factum powiedzieć, że na różnym etapie, w rozmowach z przedstawicielami różnych resortów, przedstawiciele rządu mówili mi, że "wszyscy liczą, że to potrwa 2-3 lata, że będzie pan w czyśccu cały czas"
- wskazywał prof. Cenckiewicz.