policja
„Dlaczego nie dostarczono dokumentów?” Gosek pyta o akcję policji u Tomasza Sakiewicza [SZCZEGÓŁY]
Interwencja policji w domu Tomasza Sakiewicza wywołuje coraz większe kontrowersje. Mimo upływu kilkunastu dni od głośnego wtargnięcia funkcjonariuszy do mieszkania prezesa Telewizji Republika, wciąż nie wyjaśniono kluczowych wątpliwości dotyczących legalności działań służb. Sprawą zajął się poseł PiS Mariusz Gosek, który złożył interwencję w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i pyta wprost: dlaczego do dziś nie doręczono wymaganego prawem postanowienia zatwierdzonego przez prokuratora? Polityk alarmuje także ws. możliwego zniknięcia nagrań z policyjnych kamer nasobnych.
Nowe fakty ws. interwencji u Sakiewicza. Policjanci włączyli kamery z opóźnieniem. Dwa równoczesne zgłoszenia
Kulisy głośnej interwencji w domu Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika. Choć doniesienia medialne wskazywały na maila z groźbą wysadzenia się w powietrze, z ustaleń portalu Niezalezna.pl wynika, że policja zadziałała dopiero po późniejszym „czerwonym alercie” z infolinii Rzecznika Praw Dziecka. Dotarliśmy do szczegółowych zapisów policyjnych. Wyłania się z nich obraz interwencji co do minuty, w której wciąż brakuje odpowiedzi na pytania: dlaczego kamery policjantów włączono z opóźnieniem i czy prokuratura pokaże opinii publicznej nagranie w całości? Pojawia się także wątek działań ABW.