Zaginięcie 12-letniej Eli wstrząsnęło Krakowem. Przez dwa dni trwała wielka akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowali się policjanci, strażacy i żołnierze. Do służb mundurowych szybko dołączyli zwykli mieszkańcy - ludzie poruszeni losem dziewczynki, którzy chcieli pomóc w odnalezieniu uczennicy szkoły podstawowej.
Krakowianie nie pozostali obojętni - przeszukiwali okolice, sprawdzali wszelkie tropy, dzielili się informacjami w mediach społecznościowych. W toku poszukiwań upubliczniono również ostatnie nagrania z monitoringu, na których widoczna była Ela. Te materiały miały pomóc świadkom w przypomnieniu sobie, czy widzieli dziewczynkę i mogli wskazać jej drogę.
Niestety, sobota 23 maja przyniosła wieść, której wszyscy się obawiali. Po dwóch dniach poszukiwań znaleziono ciało 12-letniej Eli. Wstępne czynności wykluczyły udział osób trzecich w tym zdarzeniu.
W żałobie pogrążyła się szkoła, do której uczęszczała Ela.
Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Eli, jednej z naszych uczennic. To niezwykle trudny moment dla naszej szkoły. W imieniu całej społeczności szkolnej składamy szczere kondolencje oraz wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie Zmarłej.
– czytamy w komunikacie.