Piotr Nisztor
Za sądową batalię Trzaskowskiego płacą podatnicy. Sakiewicz: Dawno nie widziałem tak dziwnego pozwu
Rafał Trzaskowski uznał, że publikacja „Gazety Polskiej” naruszyła jego dobra osobiste, ale jak się później okazało, pozew w tej sprawie złożył nie on, a kierowany przez niego urząd miasta. I to właśnie urząd musiał pokryć monstrualne koszty sądowe. - Być może tajemnice dziwnego zachowania wytłumaczy to, że przy tak wielkiej sumie, jakiej zażądał Rafał Trzaskowski (czyli 500 tys. zł) trzeba wnieść duże opłaty, prawie 30 tys. zł. No i wtedy lepiej, żeby płacili za to podatnicy – tak sprawę komentuje redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.
Prezes PZPN kontra dziennikarz. Nisztor: Liczę na sprawiedliwy wyrok i potwierdzenie, że pisałem prawdę
W procesie, który prezes PZPN Zbigniew Boniek wytoczył dziennikarzowi "Gazety Polskiej" Piotrowi Nisztorowi, wygłoszono mowy końcowe. - Z kilku akapitów o Zbigniewie Bońku ani jeden nie zawiera niczego, co godziłoby w jego dobro osobiste - mówił mecenas Hubert Kubik, pełnomocnik Nisztora. Prokuratura również uważa, że do naruszenia dóbr osobistych nie doszło. Sam Nisztor podkreśla: "Liczę na sprawiedliwy wyrok i potwierdzenie tego, że napisałem prawdę".