„Rada postanowiła wycofać odwołanie poprzedniej, wadliwie powołanej Krajowej Rady Sądownictwa od wyroku Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie, który uniewinnił sędziego Dariusza Mazura w sprawie dotyczącej wypowiedzi medialnej, w której sędzia miał użyć wobec prof. Małgorzaty Manowskiej sformułowań przypisujących jej popełnienie »zbrodni sądowej« lub »zbrodni prawniczej«” - napisał sędzia Jarosław Łuczaj.
O wniesieniu do SN odwołania od wyroku dyscyplinarnego uniewinniającego Mazura w październiku 2024 r. zdecydowała KRS poprzedniej kadencji.
Argumentowano wtedy, że sędzia Mazur jako „popełnienie zbrodni prawniczej” ocenił „odmrożenie” przez ówczesną I prezes SN Małgorzatę Manowską Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wbrew zabezpieczeniu wydanemu przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W tamtym czasie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją. I Prezes SN zastosowała się więc do orzeczenia TK. I to - zdaniem sędziego Mazura - miało być "zbrodnią sądową".
„Sąd dyscyplinarny uznał, że krytyka wyrażona przez sędziego Mazura była zasadna. Natomiast według KRS istnieje m.in. wątpliwość, czy sędzia Dariusz Mazur nie popełnił deliktu dyscyplinarnego”
- wskazywała poprzednia Rada uzasadniając wniesienie odwołania.