IPN
Zginęli za wolną Polskę
Żołnierzy niezłomnych z Narodowych Sił Zbrojnych: Leopolda i Józefa Dańców, Romana Bączka i Ludwika Kłóskę, pochowano we wtorek na cmentarzu w Górkach Wielkich pod Skoczowem. Wszyscy czterej zginęli w 1946 roku, jeszcze przed 30. rokiem życia. "Synowie tej ziemi zostali zdradziecko zamordowani, bo chcieli żyć w wolnym i suwerennym kraju. Dziękują nam, że doceniamy ich walkę, męczeństwo i śmierć za ojczyznę. Dziękują nam i wołają o pamięć, żeby ich śmierć nie poszła na marne. (...) Nie dajmy ich obrażać, poniżać. Powtarzajmy na każdym kroku, że to nasi bohaterowie, przez wiele lat zapomniani, ale nie przez tutaj zgromadzonych. W naszych sercach zawsze byli obecni” – podkreślił krewny braci Dańców Wojciech Gruszczyk.
Ukraińcy sami ekshumują ofiary zbrodni wołyńskiej w Ugłach, IPN nadal bez zgód na prace
W piątek (4 kwietnia) Wirtualna Polska poinformowała, że Karolina Romanowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, uzyskała zgodę na przeprowadzenie ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, w tym 18 członków swojej rodziny. "Tak, to prawda. Jest zgoda na poszukiwania w Ugłach. Poinformowałam o tym stronę polską i poprosiłam o reprezentację Instytut Pamięci Narodowej oraz wsparcie Ministerstwa Kultury. To ważny krok w stronę pamięci i pojednania" - napisała na platformie X Romanowska. "Prace zaplanowano na maj tego roku" - dodała.
Atak "Wyborczej" na Nawrockiego. Zdecydowana reakcja kierownictwa IPN
- Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że ten masowy atak jest wynikiem faktu, że prezes IPN - korzystając ze swoich konstytucyjnych, demokratycznych praw - zdecydował się na kandydowanie w wyborach na najwyższy urząd RP - powiedzial wiceprezes IPN dr hab. Karol Polejowski odnosząc się do ataku "Gazety Wyborczej" na Karola Nawrockiego.