Szef francuskiego banku centralnego Francois Villeroy de Galhau ocenił, że najnowsze dane dotyczące bezrobocia nie napawają optymizmem. Zwrócił jednak uwagę, że od 2010 roku we Francja utworzono około 4 mln miejsc pracy.
Znów rośnie poziom bezrobocia
Jak podkreślił, francuska gospodarka znajduje się obecnie między stabilnością a wyraźnym spowolnieniem. Według niego wpływ na pogorszenie sytuacji mają między innymi napięcia na Bliskim Wschodzie oraz rosnące ceny paliw. Mimo to – jak zaznaczył – gospodarka nadal wykazuje odporność, szczególnie sektor przemysłowy, choć to właśnie on najmocniej odczuwa trudności.
Jeszcze w latach 2015–2016 stopa bezrobocia we Francji przekraczała 10 proc. Późniejszy spadek był wiązany z reformami forsowanymi przez prezydenta Emmanuel Macron. Obecnie jednak realizacja celu zakładającego obniżenie bezrobocia do 5 proc. do końca jego drugiej kadencji w 2027 roku wydaje się mało realna.