Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"To jest niezwykle niebezpieczne". Doradca prezydenta ostrzega przed unijną koncepcją

- Komisja Europejska uzurpuje sobie wbrew traktatom coraz szersze kompetencje, zajmuje się tworzeniem mirażu potęgi militarnej, wspólnej armii, służb wywiadowczych itp. Teraz do tej retoryki dodano tworzenie parasola atomowego przez Francję. To jest niezwykle niebezpieczne! Stwarza bowiem ułudę bezpieczeństwa. Usypia - mówi w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie doradca prezydenta RP, Jacek Saryusz-Wolski.

Jarosław Molga: Poszczególne państwa UE na własną rękę, bez oglądania się na struktury Unii, organizują ewakuację swoich obywateli, natychmiast pojawiły się różnice w stanowiskach wobec akcji USA i Izraela w Iranie. Panie Ministrze, jak trwający kryzys na Bliskim Wschodzie weryfikuje retorykę superpaństwa i potęgi militarnej UE?

Jacek Saryusz-Wolski: Weryfikuje negatywnie. Unia wobec tego, co wykonują spektakularnie i przede wszystkim skutecznie Stany Zjednoczone wraz z Izraelem, okazała się karłem. Nie tylko pod względem militarnym, ale także w tym aspekcie ratunkowym. Nie potrafi przeprowadzić ewakuacji obywateli UE z terenu teatru wojny. Okazuje swoją impotencję w obszarze, w którym ma narzędzia prawne, a nawet komisarza do spraw sytuacji kryzysowych. Nie potrafi jednak realnie tego wykorzystać. Dlatego poszczególne państwa muszą same zadbać o swoich obywateli. Ta sytuacja uwidacznia, że twierdzenia, które ostatnio padają tak często, czy to ze strony przedstawicieli Komisji Europejskiej, czy kanclerza Niemiec, prezydenta Francji, o tym, że UE jest w stanie poradzić sobie bez NATO, bez ścisłego sojuszu z USA, są oderwane od rzeczywistości.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

Czy brak realnych możliwości radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi przez UE to już norma? Podobnie było w przypadku wybuchu pandemii, wojny na Ukrainie, kryzysu migracyjnego w 2015 r. Za każdym razem to nie Komisja czy struktury UE reagowały, a czyniły to często wbrew nim państwa narodowe.

Tak, obecna sytuacja to nie jest pierwszy przypadek potwierdzający impotencję UE w momentach kryzysu. Za każdym razem, choć w inny sposób, owa impotencja się przejawia. Podobnie jak działania poszczególnych krajów UE bez oglądania się na Brukselę.

Jednak zwolennicy centralizacji UE po każdym kryzysie argumentują, że właśnie ów kryzys ujawnił konieczność głębszej integracji i dążenia do działania nie w ramach państw, a całej UE...

Jest to jednak dowód na to, że ta argumentacja dąży do niemożliwego. Taka integracja, tworzenie superpaństwa jest nierealne nie tylko na gruncie prawa, traktatów, ale także realnych interesów oraz tego, co jest faktycznym zadaniem Unii. Komisja Europejska miała budować wspólny rynek. Tymczasem bariery wewnątrz UE nie znikają, a wręcz mnożone są bariery biurokratyczne i finansowe, zarówno jeśli chodzi o przepływ handlu, jak i usług. Zamiast tego KE uzurpuje sobie wbrew traktatom coraz szersze kompetencje, zajmuje się tworzeniem mirażu potęgi militarnej, wspólnej armii, służb wywiadowczych itp. Teraz do tej retoryki dodano tworzenie parasola atomowego przez Francję. To jest niezwykle niebezpieczne! Stwarza bowiem ułudę bezpieczeństwa. Usypia. Tworzy wiarę w fikcję, jaką byłoby ewentualne tzw. rozciągnięcie francuskiego parasola nuklearnego na kraje UE. Tymczasem zgodnie z francuską doktryną nuklearną decyzja o użyciu i naciśnięciu na nuklearny przycisk jest niezbywalną prerogatywą prezydenta Francji, co Francja zresztą podkreśla. Wiara w to, że kraje np. naszego regionu Europy mogłyby polegać na owym parasolu, jest czystą iluzją. Poczuciem bezpieczeństwa, którego faktycznie nie ma. Podobnie jak nie ma w tym wypadku efektu odstraszania względem Rosji. Ponadto francuska doktryna nuklearna jest sprzeczna z doktryną nuklearną NATO.

Podobnie wiara w to, że UE realnie ruszy na ratunek swoim obywatelom, okazała się iluzją w obliczu faktów, jakie obserwujemy w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Jak mielibyśmy wierzyć w ochronę militarną, jeśli nie możemy liczyć na konkretne, natychmiastowe działania w obszarze ratunkowym, powtórzę, o wiele prostszym i możliwym do wykonania przez UE, a jednak nierealizowanym, czyli ewakuację obywateli UE z terenu teatru wojny?

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!


 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane