We współczesnej Rosji co pewien czas propaganda, starając się uderzyć w Polskę, kwestionuje sowieckie ludobójstwo w Katyniu w 1940 r. Zbrodnia katyńska i związana z nią pamięć jest jednym z przedmiotów licznych prowokacji ze strony Kremla. Temat ponownie powrócił.
- Coraz częściej w przekazach informacyjnych Kremla wracają tezy znane z czasów propagandy stalinowskiej. Na łamach Radia Sputnik, będącego częścią państwowej machiny propagandowej, fałszowano prawdę o Zbrodni Katyńskiej
- napisał dzisiaj na Twitterze Stanisław Żaryn.
W opublikowanej pod koniec czerwca rozmowie, deputowany do Dumy Anatolij Wasserman i Aleksiej Płotnikow dyskutowali o odpowiedzialności za zbrodnię Związku Sowieckiego.
- W ocenie Płotnikowa oficjalne stanowisko Kremla dot. odpowiedzialności za zbrodnię na Polakach było „bezpodstawne”. Oskarżył on również Polaków o „wznoszenie pomników bez konsultacji”. Propagandysta wprost stwierdził, że „nie ma solidnych dowodów na winę ZSRS w egzekucji polskich oficerów”. W jego ocenie pomniki, które stawiane są by upamiętnić ofiary Kremla, prezentują „jedynie polską wersję”, a nie „ustalenia”
- napisał Żaryn.
Coraz częściej w przekazach informacyjnych Kremla wracają tezy znane z czasów propagandy stalinowskiej. Na łamach Radia Sputnik, będącego częścią państwowej machiny propagandowej, fałszowano prawdę o Zbrodni Katyńskiej.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) July 8, 2022
1/5 pic.twitter.com/zKy7tr5CdO
Rzecznik ministra-koordynatora podkreślił, że Kreml od kilku miesięcy "zaostrza retorykę" ws. Katynia.
Kilka dni przed publikacją wspomnianego wywiadu, sprzed cmentarza wojskowego w Katyniu usunięta została polska flaga. Strona polska uznała to za akt wrogości Kremla wobec Warszawy.