Jak przekazała policja, funkcjonariusze początkowo otrzymali zgłoszenie, że 17-letni uczeń zranił w szkole nożem dwie dziewczyny w wieku 16 i 19 lat. Poszkodowane osoby zostały przewiezione do szpitala. Później poinformowano, że obrażeń doznała jeszcze jedna osoba. Jak przekazali świadkowie wydarzenia, napastnik podczas ataku miał na sobie czarną maskę. Sprawca został zatrzymany, a policja wszczęła dochodzenie w sprawie spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
Dyrektorka gimnazjum w Mariampolu, Audrone Vaicziulene, powiedziała w rozmowie z Delfi, że napastnik chorował na depresję. „Bardzo cichy, spokojny, zamknięty w sobie. Skłonny do samookaleczeń, ale żeby komukolwiek groziło z jego strony niebezpieczeństwo – nigdy” – przekazała Vaicziulene.
Incydent w Mariampolu skomentował minister spraw wewnętrznych Litwy Władysław Kondratowicz. Przedstawiciel rządu podkreślił, że bezpieczeństwo dzieci w pierwszej kolejności zależy od odpowiedzialności rodziców i środowiska wychowawczego.
– Bezpieczeństwo to wspólna odpowiedzialność. Funkcjonariusze policji w takich przypadkach niestety reagują już na skutki. To bolesne zdarzenie po raz kolejny przypomina o znaczeniu profilaktyki i edukacji oraz o potrzebie zwracania uwagi na zdrowie psychiczne dzieci – napisał Kondratowicz na Facebooku.