Dziś więziony od 5 lat przez reżim Aleksandra Łukaszenki polski opozycjonista, Andrzej Poczobut, wyszedł na wolność. Bardzo dużą zasługę w tym mieli prezydenci Polski i USA - Karol Nawrocki i Donald Trump. We wrześniu 2025 r. podczas spotkania w Białym Domu prezydent RP przekazał swojemu odpowiednikowi w USA prośbę o uwolnienie Poczobuta. Dziś rząd przypisuje sobie główną zasługę w uwolnieniu Poczobuta i 4 innych osób, a Donald Tusk wskazał zasłużonych w takiej właśnie kolejności - służby, dyplomacja, partnerzy z Rumunii i Mołdawii, Stany Zjednoczone i obóz prezydencki.
Do sprawy w rozmowie z PAP odniósł się specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Białorusi, John P. Coale.
- Andrzej zawsze był na szczycie listy osób, które starałem się uwolnić, bo we wrześniu ubiegłego roku prezydent Polski zwrócił się do prezydenta USA z prośbą: „Czy mógłbyś pomóc?”. Prezydent USA naciskał na mnie, bym go stamtąd wydostał. Trochę to trwało, ale w końcu się udało
- powiedział dyplomata w wywiadzie dla PAP.
Coale zapewnił, że w przeciwieństwie do poprzednich przypadków zwolnień więźniów politycznych, tym razem nie było mowy o zniesieniu kolejnych sankcji z Białorusi.