25‑letni Braathen przez większość kariery reprezentował Norwegię. W 2023 roku, po sporze z federacją dotyczącym praw do wizerunku, ogłosił zakończenie kariery. Wrócił jednak na stoki w 2024 roku — już jako reprezentant Brazylii, kraju swojej matki. Jego powrót szybko okazał się spektakularny. W listopadzie 2025 roku wygrał slalom w Levi, zostając pierwszym Brazylijczykiem z triumfem w zawodach Pucharu Świata, a w sobotę zapisał się na kartach historii triumfując na igrzyskach Mediolan-Cortina.
Brazylijski triumf na igrzyskach
To może być inspiracją dla kolejnego pokolenia dzieci, pokazując im, że nie ma rzeczy niemożliwych
- powiedział po zdobyciu pierwszego w historii medalu zimowych igrzysk dla Ameryki Południowej.
❗️ CO ZA HISTORIA! BRAZYLIA MA ZŁOTO OLIMPIJSKIE ❗️
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 14, 2026
Ale jak Lucas Pinheiro Braathen pięknie pojechał. Pierwszy i drugi przejazd pod jego dyktando ❗️ 𝐒𝐚𝐦𝐛𝐚 𝐧𝐚 𝐬𝐭𝐨𝐤𝐮 🕺#HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 pic.twitter.com/ZNsTGSOXvZ
Chciałem się podzielić tym sukcesem ze wszystkimi, którzy oglądają zawody w Brazylii, śledzą moje występy, kibicują mi. Nie ma znaczenia, skąd jesteś. Liczy się to, co masz w środku. To, co robi serce. Dziś wnoszę brazylijską siłę, by zanieść tę flagę na podium. To Brazylia
- podkreślił w rozmowie z TV Globo.
Lucas Braathen wzruszony na podium 🥹
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) February 14, 2026
Pierwszy medal w historii zimowych igrzysk nie tylko dla Brazylii, ale i całej Ameryki Południowej znaczył dla niego więcej niż wszystko ✊#HomeOfTheOlympics #MilanoCortina2026 pic.twitter.com/SPsklr4Kp6
Braathen już po pierwszym przejeździe miał ogromną przewagę — 0,95 s nad Odermattem. Szwajcar w finałowym zjeździe zaatakował odważnie, lecz Brazylijczyk utrzymał prowadzenie i wygrał z przewagą 0,58 s.
Brąz zdobył kolejny Szwajcar, Loic Meillard, tracąc 1,17 s. Drugi przejazd odbywał się w trudnych warunkach — przy intensywnych opadach śniegu.