Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

ZUS wypłaci świadczenia tzw. "małżonkom" LGBT. Na to czekały tęczowe środowiska

Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował, że związki osób tej samej płci, których dokumenty potwierdzające zawarcie małżeństwa za granicą znajdą się w rejestrze stanu cywilnego, będą traktowane na równi z małżeństwami zawartymi w Polsce. To efekt wniosku polityka Lewicy Sebastiana Gajewskiego, wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej.

Przypomnijmy, że niedawno Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Postępowanie dotyczy dwóch Polaków - mężczyzn, którzy formalnie zawarli związek małżeński w Berlinie. 

"Na równi"

Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest zobowiązany do uznawania odpisów aktów małżeństwa, sporządzonych przez polskie urzędy stanu cywilnego. Prawomocny wyrok NSA z dnia 20 marca 2026 r. (sygn. akt II OSK 216/21) zobowiązał Kierownika USC m. st. Warszawy do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji aktu małżeństwa zawartego w Berlinie w dniu 6 czerwca 2019 r. przez J. C. i M. T. - w terminie 30 dni od dnia zwrotu akt administracyjnych. Od momentu uzyskania dokumentów z USC, panowie J. C. i M. T. będą we wszystkich postępowaniach toczących się przed Zakładem traktowani na równi z innymi małżeństwami zawartymi w Polsce i potwierdzonymi przez właściwy Urząd Stanu Cywilnego.

– czytamy w komunikacie ZUS.

Środowiska lewicowe ogłosiły sukces, podkreślając, że komunikat oznacza, iż otwiera się dostęp do świadczeń z ZUS dla osób, które wezmą ślub za granicą. Chodzi m.in. o rentę rodzinną lub rentę wdowią.

Politycy PiS zapowiedzieli skierowanie wniosku ws. uznawania małżeństw jednopłciowych do Trybunału Konstytucyjnego. Zwrócili uwagę, że art. 18. Konstytucji RP jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Źródło: niezalezna.pl, x.com, zus.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej