Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zakończył sprawę skargi na Polskę trojga asesorów sądowych. Wyrok zapadł po 12 latach od zgłoszenia do Trybunału w Strasburgu i 18 latach od zaistnienia sprawy. W 2008 roku ówczesny prezydent śp. Lech Kaczyński nie nominował trojga sędziów na stanowiska po konkursach w KRS.
ETPCz orzekło w wydanym orzeczeniu, że doszło do naruszenia artykułu 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka gwarantujący prawo do rzetelnego postępowania sądowego poprzez dostęp do sądu.
Pojawiły się już pierwsze komentarze do tego wyroku. Większość z nich wskazuje na to, że wyrok dotyczący dawnej sprawy może się stać argumentem w bieżącej polityce służącym do podważania prerogatyw prezydenta.
Ta sama kancelaria...
Nowe światło na tę sprawę rzucił swoim komentarzem były szef resortu sprawiedliwości Adam Bodnar. W swoim wpisie podziękował m.in. "prawnikom z kancelarii Clifford Chance".
"Prezydent nie przedstawił uzasadnienia swojej decyzji. Sądy krajowe uniknęły wzięcia odpowiedzialności za rozstrzygnięcie, jak daleko sięgają kompetencje Prezydenta w kontekście ochrony praw jednostki. Po wielu latach Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał rację skarżącym i stwierdził naruszenie prawa do sądu" - przedstawi swoją argumentację.
Na tę informację zareagowała Dagmara Pawełczyk-Woicka, która zwróciła uwagę na nazwę kancelarii prawnej.
"Clifford Chance? To ta sama kancelaria, która obsługiwała przejęcie mediów publicznych. Świat jest taki malutki!"
- napisała.
Bardzo dziękuję za podanie informacji.Clifford Chance? To ta sama kancelaria, która obsługiwała przejęcie mediów publicznych. Świat jest taki malutki!
— Dagmara Pawełczyk-Woicka (@DPawelczykW) May 21, 2026
Kancelaria Clifford Chance organizowała w przeszłości finansowanie dla Nord Stream 2. Współdziałała ona również z rosyjskim rządem oraz wieloma rosyjskimi organizacjami, w tym finansowymi. Jak ujawniła "Gazeta Polska", kancelaria uczestniczyła w transakcjach, na których zarabiali dwaj kremlowscy oligarchowie związani z remontem samolotu Tu-154 przed katastrofą smoleńską.
W ostatnich latach stało się znów o niej głośno w związku z siłowym przejmowaniem mediów publicznych, które później były postawione w stan likwidacji. Medialne doniesienia wskazywały, że wnioski dotyczące zmiany statutu mediów publicznych mogły zostać sporządzone nie w prokuraturze, a właśnie w prywatnej kancelarii Clifford Chance