Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk zerwał prace nad reformą PIP. Pisze o "lepszych sposobach". Prezes PiS odpowiedział!

"Znajdziemy lepsze sposoby ochrony pracowników" - napisał Donald Tusk w najnowszym wpisie na platformie X. To odniesienie szefa rządu do zerwania prac nad reformą wzmacniającą kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy. Jarosław Kaczyński, prezes PiS, określił decyzję Tuska jako: "kolejną niedopełnioną obietnicę, niewypełnioną obietnicę".

Autor:

Donald Tusk oświadczył we wtorek, że podjął decyzję, aby nie kontynuować prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Zaznaczył, że przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi.

Prace nad reformą PIP były - według mediów - przedmiotem sporu między szefem rządu a ministrami pracy oraz funduszy. Reforma wzmacniająca PIP jest jednym z kamieni milowych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

Niedawno TVN24.pl informował, że temat projektu stał się przedmiotem awantury na ostatnim w starym roku posiedzeniu rządu. Donald Tusk miał zarzucić minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszce Dziemianowicz-Bąk, oraz minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, że w projekcie znalazły się zapisy, na które "rząd nie wyraził zgody". Napięta dyskusja miała trwać ok. godziny, a ostatecznie szef rządu miał się "wściec" na "długie i "niekonkretne" tłumaczenia obu szefowych resortów.

Więcej w tekście: "Waldemarze, ja cię błagam". Tusk pręży muskuły na posiedzeniu rządu i blokuje ustawę o PIP

Ja uważam, (...), że jakby przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym jak się, kto zatrudnia (...) byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy. I dlatego w sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówiłem i tłumaczyłem paniom i panom ministrom, dlaczego widzę ryzyka z tym związane i podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Także sprawę uważam z mojego punktu widzenia za zamkniętą

– stwierdził Tusk podczas wtorkowego briefingu prasowego. 

Tusk na "X": znajdziemy lepsze sposoby...

W sprawie reformy PIP, czyli tematu "zamkniętego" dla Tuska, miało dojść do spotkania premiera z Włodzimierzem Czarzastym. Marszałek Sejmu mówił w środę rano w Radiu Zet, że jeszcze tego dnia spotka się z premierem ws reformy PIP. Natomiast rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał później, że spotkanie takie odbędzie się w najbliższym czasie.

Zapytany w czwartek na konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu o spotkanie z szefem rządu, Czarzasty powiedział, że w środę do niego nie doszło. "Ale jak państwo pewnie zauważyliście, pan premier nie prowadził (w środę - red.) również posiedzenia Rady Ministrów. Po prostu wypadły sprawy, które musiały go absorbować na innym polu"

Choć Tusk nie znalazł czasu na spotkanie z koalicjantem, zamieścił w mediach społecznościowych nowy wpis. Poświęcony właśnie kwestii PIP.

Możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł. Naszym zadaniem jest uwolnienie gospodarki i obywateli od nadmiernych regulacji i biurokracji. Znajdziemy lepsze sposoby ochrony pracowników.

– napisał.

Kaczyński: kolejna niewypełniona obietnica

Z decyzją premiera nie zgadzają się nie tylko koalicjanci z Lewicy, ale także część opozycji. Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, zapytany o to, czy jest za reformą PIP, odparł twierdząco. 

Wiem o tym i wiem, że to jest z jednej strony kolejna niedopełniona obietnica, niewypełniona obietnica, z drugiej strony jest to po prostu jeden z przykładów tego, jak antyspołeczną jest ta koalicja, bo w końcu przecież Lewica, która to zgłasza, nie wystąpi z koalicji 

– powiedział dziennikarzom w Sejmie.


Reforma Państwowej Inspekcji Pracy w obecnym kształcie zakładała umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. W projekcie przewidziano, że od decyzji okręgowego inspektora będzie przysługiwało odwołanie do Głównego Inspektora Pracy. Na końcu drogi odwoławczej jest sąd pracy.

Projekt ustawy o reformie PIP zakładał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli.

Regulacja wprowadzała ponadto rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane