Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Spychologia w praktyce. Sprawa Lenza odsyłana z jednej prokuratury do drugiej [SZCZEGÓŁY]

W ciągu zaledwie dwóch tygodni sprawa Tomasza Lenza przeszła przez aż cztery prokuratury. Od Torunia, przez Włocławek i Gdańsk, aż po Bydgoszcz – śledztwo zmieniało właściwość między kolejnymi jednostkami, zanim wskazano ostatecznego prowadzącego. Z czego wynika te działania?

Autor:

15 marca w Powiatowym Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji zabiegu medycznego u syna senatora Tomasza Lenza. W szpitalu powołano komisję wewnętrzną do wyjaśnienia sprawy, a także rozpoczęła się kontrola Narodowego Fundusz Zdrowia.

Prezes placówki Mariusz Trojanowski przekazał, że komisja wewnętrzna w trakcie prac ”ujawniła dokument, który był przerabiany, dorabiany”, a dotyczy to książki wpisów lekarskich oddziału szpitala, gdzie na doklejonej stronie ręcznie odnotowano taki zabieg. Trojanowski pytany, czy mogło to nastąpić post factum, odpowiedział, że wszystko na to wskazuje, ale prawdopodobnie będzie mógł to wyjaśnić już „inny organ”.

Trojanowski poinformował też, że zwrócił się do kancelarii prawnej w Warszawie, aby jako niezależny podmiot oceniła działania placówki w związku z zabiegiem, który przeszedł syn senatora KO Tomasza Lenza.

Kilka dni po tym, jak sprawa wyszła na jaw, redakcja TVN24 skierowała do Lenza pytanie dotyczące organizacji zabiegu u jego krewnego w aleksandrowskim szpitalu. Polityk w odpowiedzi oznajmił, że... zawiadomił prokuraturę. 

W dniu wczorajszym mój pełnomocnik zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Dyrektora Powiatowego Szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Zawiadomienia zostały również skierowane do Rzecznika Praw Pacjenta oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W związku z powyższym to wyżej wymienione organy są obecnie jedynymi podmiotami uprawnionymi do rzetelnego zbadania okoliczności sprawy oraz dokonania oceny prawnej istniejącej dokumentacji medycznej. Do czasu zakończenia tych postępowań  powstrzymuje się od dalszych komentarzy dotyczących spekulacji medialnych i doniesień prasowych w tej sprawie 

– oznajmił przedstawiciel partii Tuska. 

Żadna prokuratura nie chce sprawy Lenza?

Faktycznie, Lenz, jak zapowiedział, tak zrobił. Senator KO złożył najpierw zawiadomienie do prokuratury w Toruniu, jednak ta uznała, że właściwą jednostką do prowadzenia sprawy – ze względu na miejsce zdarzenia w Aleksandrowie Kujawskim – będzie prokuratura okręgowa we Włocławku. W efekcie dokumentacja została tam przekazana.

Do tej samej prokuratury trafiło także drugie zawiadomienie, dotyczące podejrzeń, że zabieg przeprowadzony 15 marca mógł odbyć się poza obowiązującą kolejnością i z naruszeniem procedur.

Ale... prokuratorzy z Włocławka zdecydowali, że nie będą prowadzić postępowania. Początkowo nie ujawniali powodów tej decyzji. Rzeczniczka jednostki, Małgorzata Kręcicka, poinformowała w rozmowie z "Wirtualną Polską", że z przyczyn proceduralnych – których nie można upublicznić – sprawa została przekazana do nadrzędnej Prokuratura Regionalna w Gdańsku.

W Gdańsku rozstrzygano następnie, która jednostka powinna zająć się obiema sprawami. Ostatecznie zdecydowano, że postępowania pozostaną w województwie kujawsko-pomorskim, jednak nie będą prowadzone ani w Toruniu, ani we Włocławku. Sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.

"Prokurator Regionalny w Gdańsku zważył, że Mariusz Trojanowski, dyrektor szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim, jest aktywnym działaczem lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej w powiecie aleksandrowskim, a senator Tomasz Lenz w wyborach parlamentarnych w 2023 r. startował z listy Koalicji Obywatelskiej i został wybrany senatorem z okręgu nr 11, obejmującego miasto Toruń oraz powiaty: toruński i chełmiński. Między innymi te względy zdecydowały o przekazaniu – 29 kwietnia 2026 r. – obu postępowań poza okręg włocławski, z wykluczeniem okręgu toruńskiego, to jest do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy"

– brzmi uzasadnienie opublikowane na stronie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku 30 kwietnia.

W mediach społecznościowych, Michał Janczura, dziennikarz "WP" pisze: "Okazuje się, że prokuratura z Włocławka nie chce rozpatrywać sprawy, bo dyrektor szpitala jest aktywnym lokalnym politykiem PO, a Lenz senatorem PO... ... dlatego przenieśli sprawę do Bydgoszczy, gdzie Lenz też jest lokalnym politykiem, bo jest szefem struktur PO w całym regionie".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej