Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sprawa "dwóch wież". Prokuratura chciała zwolnienia z tajemnicy adwokatów i radców prawnych. Co zrobił sąd?

Prokuratura Okręgowa w Warszawie, prowadząca śledztwo ws. "dwóch wież", zdecydowała się na bezprecedensowy ruch - domagała się zwolnienia z tajemnicy zawodowej licznych adwokatów i radców prawnych - ustalił portal Niezalezna.pll. Sąd jednak odrzucił ten wniosek. "Jeżeli źródłem wiedzy oskarżyciela jest dokument albo świadek, to wniosek o zwolnienie z tajemnicy świadczyć o jednym - prokuratura ma wielki deficyt wiedzy w tym zakresie" - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl mec. Michał Zuchmantowicz, który znalazł się na liście warszawskiej prokuratury.

Sprawa tzw. "dwóch wież" wywołana została publikacjami "Gazety Wyborczej" ze stycznia 2019 r. Opisywały one negocjacje prowadzone między prezesem PiS, Jarosławem Kaczyńskim, a austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem odnośnie budowy dwóch wieżowców na działce należącej do spółki "Srebrna" w Warszawie. Transakcja nie doszła jednak do skutku.

Pełnomocnicy Birgfellnera - adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois - złożyli jednak w lutym 2019 r. do prokuratury zawiadomienie m.in. o domniemanym popełnieniu oszustwa, mającym polegać na niewypłaceniu biznesmenowi wynagrodzenia za pracę. Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające, a 11 października 2019 r. wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Sytuacja zmieniła się po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia. Na początku 2025 r. wszczęto śledztwo ws. "dwóch wież", idąc za rekomendacją zespołu "do zbadania spraw pozostających w zainteresowaniu opinii publicznej ze względu na ich przedmiot oraz charakter, prowadzonych i zakończonych w latach 2016–2023".

"W dniu 7 lutego 2025 r. podjęto decyzję o podjęciu na nowo sprawy zakończonej odmową wszczęcia śledztwa" - poinformowała wówczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Śledztwem osobiście zajęła się prok. Ewa Wrzosek, która została chwilę wcześniej delegowana do "okręgu". Informację o tym ujawnił portal Niezalezna.pl.

W marcu 2025 r. w toku śledztwa doszło do przesłuchania współpracownicy prezesa PiS, Barbary Skrzypek. Kobieta zmarła kilka dni po przesłuchaniu wskutek rozległego zawału serca. Pojawiły się liczne głosy, że jej śmierć mogła mieć związek z kilkugodzinnym przesłuchaniem i sposobem jego prowadzenia. W grudniu 2025 r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek.

W międzyczasie, w czerwcu 2025 r., Ewę Wrzosek odwołano z delegacji do Prokuratury Okręgowej w Warszawie i jednocześnie był to koniec prowadzenia przez nią śledztwa ws. "dwóch wież". Postępowanie przejęła zastępca Prokuratora Okręgowego w Warszawie, prok. Małgorzata Szeroczyńska. 

Sąd rozwiewa plany prokuratury

Minął niemal rok, a śledztwo nie przyniosło dotychczas żadnych konkretnych rezultatów. Prawdopodobnie dlatego prokuratura zdecydowała się na zaskakujący ruch. Wręcz bezprecedensowy. Jak ustalił portal Niezalezna.pl, skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o zwolnienie z tajemnicy zawodowej sporej grupy adwokatów oraz radców prawnych.

Potwierdził to nam prok. Piotr A. Skiba, rzecznik stołecznej prokuratury. Wskazał, że celem zwolnienia prawników z tajemnicy zawodowej miała być "zasadność ustalenia pełnego stanu faktycznego sprawy".

Wniosek dotyczył adwokatów, radców prawnych i doradcy finansowego z różnych podmiotów biorących udział w czynnościach podejmowanych przez Geralda Birgfellnera w ramach realizacji inwestycji „dwie wieże”

- poinformował w przesłanej odpowiedzi prok. Skiba.

Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił jednak wniosku prokuratury o zwolnienie adwokatów i radców prawnych z tajemnicy zawodowej. Prokuratura nie zaskarżyła tej decyzji.

Mec. Zuchmantowicz: To droga donikąd

Choć prokuratura nie ujawniła personaliów osób, których dotyczył wniosek, portal Niezalezna.pl ustalił, że jednym z adwokatów znajdujących się na wspomnianej liście jest mec. Michał Zuchmantowicz. Udało nam się z nim porozmawiać.

- Tajemnica adwokacka jest zasadą niepodważalną i nie dziwię się, że Sąd Okręgowy w Warszawie zajął takie stanowisko - przyznał mec. Zuchmantowicz.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl ocenił, że działanie prokuratury wskazuje na "przejaw deficytu wiedzy pochodzącej z dokumentów i innych świadków".

Ja jako adwokat nie jest posiadaczem wiedzy, którą sam generuję, ponieważ wykonuję usługi na rzecz kogoś, kto mi je zleca. Prokuratura dysponuje zapewne tymi samym dokumentami. Jeżeli źródłem wiedzy oskarżyciela jest dokument albo świadek, to może to świadczyć o jednym - prokuratura ma wielki deficyt wiedzy w tym zakresie i dlatego chce sięgnąć po depozytariuszy wiedzy pochodnej, jakimi są prawnicy wykonujący poszczególne zawody. Jeśli jest taki deficyt, to słusznie sąd zatrzymuje takie starania o przełamanie tajemnicy adwokackiej

- powiedział adwokat.

Jego zdaniem, nawet przesłuchując adwokatów i radców prawnych, prokuratura nie uzyska raczej zbyt wielu informacji.

Jeżeli prokuratura przesłuchując, szukając informacji o osobach zainteresowanych swoimi roszczeniami, szukając informacji o nieprawidłowościach, liczy na to, że jakikolwiek adwokat będzie wartościowym dowodem z punktu widzenia przyszłego toku postępowania, to jest w błędzie. Jest nawet uchwała Naczelnej Rady Adwokackiej, która stanowi o tym, że w przypadku, gdyby adwokat był przesłuchiwany i ta tajemnica była przełamana przez organy ścigania, to jego obowiązkiem jest legalnie oponować przeciwko tym czynnościom. To jest droga donikąd

- stwierdził w rozmowie z niezalezna.pl mec. Michał Zuchmantowicz.

Zbieżność dat

W toku postępowania ws. "dwóch wież", 20 maja 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie chce przesłuchać prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. 

Jak informuje nas rzecznik PO w Warszawie, prok. Skiba, wezwanie dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości wysłano na adres biura poselskiego 23 kwietnia 2026 r., a kolejne - 30 kwietnia.

Co ciekawe, termin przesłuchania Kaczyńskiego zbiega się z planowaną w Warszawie wielką manifestacją środowisk związkowych.

Zapraszam wszystkich - wszystkie związki zawodowe, wszystkie stowarzyszenia, wszystkich, którzy czują się pokrzywdzeni przez obecny rząd, aby 20 maja stawili się o 12.00 na Placu Zamkowym pod sztandarami "Solidarności", tej solidarności międzyludzkiej. (...) Panie Tusk, już się pan bój

- zapowiedział podczas konferencji prasowej 22 kwietnia Piotr Duda, szef Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

W manifestacji swój udział zapowiedzieli już niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości. 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej