Wczoraj dotychczasowy poseł Prawa i Sprawiedliwości - Janusz Kowalski poinformował na platformie X, że odchodzi z szeregów partii.
„Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski”
- napisał polityk.
Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym @pisorgpl. Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski. — Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) April 30, 2026
Informację potwierdził na X rzecznik PiS Rafał Bochenek. „Konsekwencją tej decyzji - zgodnie ze statutem - jest także wystąpienie z partii PiS” - dodał rzecznik PiS. Kowalski został wybrany na posła po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w 2019 r., startując z opolskiej listy Prawa i Sprawiedliwości.
Co dalej? Choć Kowalski mówi, że będzie posłem niezrzeszonym, to na horyzoncie pojawił się inny scenariusz.
Jak ustaliłem w swoich źródłach, poseł Janusz Kowalski zasili szeregi Ruchu Obrony Granic kierowanego przez Roberta Bąkiewicza. Ruch Obrony Granic ma prowadzić działania zmierzające do powstania parlamentarnego koła w Sejmie, a zaawansowane rozmowy prowadzone są również z kolejnym z parlamentarzystów. Wiele wskazuje na to, że ROG wchodzi na polityczną scenę z myślą o samodzielnym starcie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku, co przekłada się na intensyfikację działań i zebranie podpisów pod inicjatywą ustawodawczą, dotyczącą sprzeciwu wobec migracji i unijnego paktu migracyjnego - jak mówią mi działacze ROG.
– poinformował tego samego dnia dziennikarz TV Republika Michał Jelonek.
‼️NEWS @RepublikaTV ⤵️⤵️⤵️
— Michał Jelonek (@MichalJelonek) April 30, 2026
Jak ustaliłem w swoich źródłach, poseł @JKowalski_posel zasili szeregi @ROGranic kierowanego przez @RBakiewicz
Ruch Obrony Granic ma prowadzić działania zmierzające do powstania parlamentarnego koła w @KancelariaSejmu, a zaawansowane rozmowy… pic.twitter.com/mhiOqSUPhf
Janusz Kowalski o powodach odejścia z PiS
Dziś rano Janusz Kowalski zamieścił w sieci kilkunastominutowe nagranie, na którym mówi o powodach odejścia z PiS oraz planach na dalszą działalność polityczną.
"Kilka słów wyjaśnienia, bo jest dużo znaków zapytania, dlaczego odszedł z PiS. Jestem w polityce dlatego, że traktuję zasady na serio. Od 2,5 roku walczę o to, aby obalić koalicję 13 grudnia i aby prawica, zjednoczona prawica, wygrała wybory. Dlatego te wszystkie spory, które do tej pory były, w ciągu ostatnich tygodni, kompletnie mnie nie dotyczyły. Trzymałem się z boku. Jestem zwolennikiem modelu kampanii wyborczej Karola Nawrockiego - pełnej jedności prawicy, współpracy. Dlatego też m.in. 2 czerwca zaproponowałem pakt senacki. Ale wszystko ma swoje granice. Poinformowałem władze partii wiele miesięcy temu, że jeżeli mam bardzo mocno angażować się na Lubelszczyźnie, w okręgu nr 7, można zbudować silne PiS, można odzyskać zaufanie wyborców, ale jest jedna zasada. Nie można tolerować tego, co doprowadziło do naszej klęski w 2023 roku. Nie można tolerować układów lokalnych, które ludzie widzą"
– mówi poseł na wideo.
Jak podkreślił - "nie ma mojej zgody na to, abym na poziomie centralnym walczył o silną prawicę, która będzie naprawiała Polskę, a z drugiej strony jest tolerowanie układów lokalnych. I to jest główny powód, dla którego odszedłem z Prawa i Sprawiedliwości".
Dlatego, że uznałem, że wiele miesięcy domaganie się "opcji zero" i oczyszczenia PiS z ludzi, którzy nigdy nie powinni w partii być, jest wystarczającym powodem do mojej rezygnacji. Wiele czasu temu powiedziałem, że 30 kwietnia był datą graniczną. I dotrzymuję słowa. Złożyłem rezygnację 29 kwietnia w godzinach porannych. Poinformowałem o tym Mariusza Błaszczaka, którego niezwykle szanuję i serdecznie pozdrawiam, a także Przemysława Czarnka. Klub poinformował, że moja rezygnacja została przyjęta. Przez blisko 1,5 dnia zachowałem ciszę. W międzyczasie, już po złożeniu przeze mnie rezygnacji, klub parlamentarny podjął decyzję o wykluczeniu innego posła [Łukasza Mejzy] - i bardzo dobrze. O to też wiele miesięcy zabiegałem. Byłem jednak pierwszym posłem, który jasno i twardo powiedział, że odchodzi z klubu, przedstawił te powody. Od razu mówię - przyjąłem założenie, że nie wypowiadam się na temat związany z pracą, z moimi koleżankami i kolegami w PiS, których niezwykle cenię i bardzo serdecznie za nią dziękuję. Nie mam zamiaru tego już więcej komentować. Bardzo wysoko cenię sobie współpracę w klubie parlamentarnym PiS, gdzie mogłem realizować szczególnie w obszarze podatkowym swoje koncepcje - po to, żeby walczyć o głosy wolnorynkowe i prawicy.
– mówił dalej.
Kowalski zaznaczył, że "ufa, że tych ponad 25 projektów ustaw, które zgłosił, przyczyniły się do tego, że PiS jest postrzegane jako partia profesjonalna, która ma ofertę dla ludzi zajmujących się gospodarką". "I mam zamiar się nią zajmować dalej" - dodał.
Jak powiedział - "Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która - jestem przekonany - odegra dużą rolę w pokonaniu Donalda Tuska i tego życzę. Na pewno, jako poseł niezrzeszony, będę robił wszystko, aby ten okres w parlamencie wykorzystać, jak najlepiej do tego, żeby na poziomie pracy merytorycznej, punktować ten beznadziejny rząd Donalda Tuska".
Zapowiedział jednak, że "będzie jeszcze więcej aktywności. Zrobię wszystko, aby ten beznadziejny rząd upadł. Całej prawicy życzę, aby wygrała. Wygra tylko i wyłącznie, jak będziemy inni od tej bandy Tuska. Jak nie będziemy tolerować spółkowiczów".
1 dzień jako poseł niezależny. Krótkie uzasadnienie dlaczego odszedłem z @pisorgpl oraz zapowiedź dalszych działań. Serdecznie pozdrawiam pic.twitter.com/o4DXwTYaUQ
— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) May 1, 2026