W wydanej przez wydawnictwo „Biały Kruk” książce będącej zapisem rozmowy prof. Andrzeja Nowaka z Karolem Nawrockim opisano m.in. zdarzenie, podczas którego ówczesny kandydat na prezydenta stracił przytomność.
Fragmenty publikacji trafiły już do internetu. Mianowicie - po trwającym kilka minut przemówieniu pod ratuszem w Ząbkowicach Śląskich, w drodze do autobusu, który miał go zawieźć na peron, Karol Nawrocki poczuł, jak sam to opisuje, jakby ktoś nagle „wyłączył mu organizm”.
„Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę”
— relacjonował. Mimo to - próbował funkcjonować normalnie, machał ludziom, rozmawiał z nimi oraz dziennikarzami. Poprosił współpracownika o wodę, kazał zaprowadzić się do autokaru i położyć na podłodze. Jednak - to, co wydarzyło się chwilę później, jego ochroniarze określili później scenami jak z horroru.
Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu ‘Egzorcysta’ — kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem
— opowiadał prezydent. Autokar zatrzymano, zasłonięto czarnymi zasłonami, wszyscy oprócz niego wyszli na ulicę. Stracił przytomność. Gdy się ocknął, garnitur i wnętrze pojazdu były, jak sam mówi, „kompletnie zbryzgane”.
Kilka dni temu Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła postępowanie sprawdzające dotyczące podejrzenia narażenia obecnego prezydenta Karola Nawrockiego na utratę życia lub zdrowia. Postępowanie wszczęto po publikacjach medialnych.
Obrzydliwy atak posła KO na prezydenta
Dziś, podczas ostatniego dnia trwającego posiedzenia Sejmu, sprawa wydarzenia z okresu kampanii wyborczej wybrzmiała w izbie. Do tematu odniósł się Jerzy Meysztowicz, poseł Koalicji Obywatelskiej. Choć prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie - polityk zakpił z głowy państwa polskiego, sugerując pod jego adresem "przedawkowanie nikotyny".
Naprawdę bardzo się zaniepokoiłem informacjami o domniemanej próbie otrucia Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej. Sprawdziłem objawy, jakie wtedy wystąpiły i co na to medycyna. Rzeczywiście, zażycie zbyt dużej ilości snusów lub woreczków nikotynowych może doprowadzić do ostrego zatrucia nikotynowego, gdyż nikotyna uwalnia się bezpośrednio do krwioobiegu.
– rzucił z mównicy sejmowej.
I kontynuował: "jakie są tego objawy? Nudności, gwałtowne wymioty, silne zawroty głowy, kołatanie serca, nadmierne ślinienie i drżenie mięśni. W przypadku przyjęcia dużej dawki, jak było w tym przypadku, może to spowodować drgawki, trudności z oddychaniem lub utratę przytomności...".
Następnie, poseł KO "zaapelował" do prezydenta, stawiając własną diagnozę. "Panie prezydencie Karolu Nawrocki, w mojej ocenie to było przedawkowanie, a nie żaden zamach. I apeluję, sprawdzajmy zawsze towar, jaki kupujemy" - powiedział.
Jerzy Meysztowicz z Koalicji Obywatelskiej oskarżył Karola Nawrockiego o „zażywanie zbyt dużej ilości snusów”.
— Pan_komentator (@PanP23929) July 3, 2026
Rządzić nie potrafią i zostały im już tylko takie prymitywne obelgi.
Słabe zachowanie. pic.twitter.com/tVcVbK5OfO