Wyraźny wzrost obaw o ceny
Najmocniejszym sygnałem płynącym z badania jest gwałtowny wzrost obaw inflacyjnych. Już 45 proc. respondentów uważa, że ceny w najbliższym roku będą rosły szybciej niż dotychczas. To ponad dwukrotnie więcej niż w lutym, gdy taką opinię wyrażało 22 proc. badanych.
Jednocześnie spada odsetek osób liczących na spowolnienie wzrostu cen (z 13 proc. do 8 proc.) oraz tych, którzy wierzą w ich stabilizację (z 7 proc. do 4 proc.).
Coraz mniej wiary w poprawę dochodów
Równolegle pogarszają się oczekiwania dotyczące finansów gospodarstw domowych. Odsetek osób liczących na wzrost dochodów spadł z 37 proc. do 31 proc.
Rośnie natomiast grupa respondentów, którzy nie spodziewają się żadnych zmian (z 43 proc. do 47 proc.). Bez zmian pozostaje odsetek obawiających się spadku dochodów – to nadal 18 proc.
Zakupy i oszczędności nie poprawiają nastrojów
Choć w praktyce finansowej widać pewne oznaki stabilizacji, nie przekłada się to na poprawę nastrojów. Więcej osób deklaruje oszczędności (53 proc. wobec 50 proc.), a mniej ogranicza wydatki (spadek z 41 proc. do 37 proc.) czy sięga po pożyczki (z 12 proc. do 9 proc.).
Wzrosła także aktywność zakupowa – zarówno w zakresie większych wydatków już zrealizowanych (z 26 proc. do 29 proc.), jak i planowanych (z 19 proc. do 24 proc.).
Mimo tych danych ogólne nastroje pozostają chłodne. Obawy o przyszłość wciąż przeważają nad nadziejami (36 proc. wobec 33 proc.), a aż 48 proc. badanych spodziewa się pogorszenia sytuacji gospodarczej.
Choć odsetek osób liczących na poprawę nieznacznie wzrósł (z 24 proc. do 26 proc.), nie zmienia to dominującego obrazu – niepewność i ostrożność wciąż przeważają.