SN - ważąc w ogóle możliwość rozpatrywania skargi nadzwyczajnej - zwrócił się do Prokuratora Generalnego o przesłanie odpisu opinii Prezydenta RP w zakresie powołania Jacka Bilewicza na Zastępcę Prokuratora Generalnego. Takim odpisem prok. Bilewicz nie dysponuje - to podstawa do twierdzenia, że swój urząd pełni nielegalnie.
Bilewicz odesłał do SN szereg dokumentów, choć zabrakło wśród nich opinii prezydenta.
„W świetle powyższych przepisów uznać należało, że obligatoryjnym elementem procedury powołania zastępcy Prokuratora Generalnego jest każdorazowe uzyskanie opinii Prezydenta RP w tym zakresie”
- podkreślił SN.
„W ocenie Sądu Najwyższego, skoro prokurator Jacek Bilewicz nie przedłożył opinii Prezydenta RP w sprawie jego powołania na funkcję zastępcy Prokuratora Generalnego, to wskazać należało, że sprawuje on ten urząd bez prawidłowego umocowania, a więc w istocie nielegalnie. W konsekwencji prokurator Jacek Bilewicz nie mógł skutecznie podpisać skargi nadzwyczajnej” - zastrzegła Izba.
Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych odrzucił skargę nadzwyczajną złożoną w imieniu Prokuratora Generalnego przez prokuratora Jacka Bilewicza, wskazując brak jego umocowania do podpisania środka zaskarżeniahttps://t.co/cc66DFNRnN pic.twitter.com/xyanrBMR0w — Sąd Najwyższy (@SN_RP_) May 5, 2026