Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jeden człowiek, dwa projekty i miliardy długów. Chaos w ministerstwie Hennig-Kloski

System kaucyjny i gospodarka odpadami w Polsce kuleją. Spojrzenie w zaplecze Ministerstwa Klimatu i Środowiska szybko wyjaśnia źródło chaosu. Wydatki samorządów na odpady rosną o 22 procent, a krytyka reform płynie nawet z Ministerstwa Finansów. Tymczasem resort otwarcie przyznaje: całą reformą, systemem kaucyjnym i plastic taxem zajmuje się... jedna osoba.

Denerwuje Państwa sposób w jaki działa system kaucyjny w Polsce? Dlaczego doprowadzono do sytuacji, że gospodarka odpadami coraz mocniej obciąża budżety samorządów? W ciągu ostatnich lat (2024-2025) wzrost wydatków osiągnął blisko 22 proc. - 2,8 mld złotych, a deficyt gminnych systemów odpadowych osiągnął w 2025 roku ponad 1,4 mld złotych.

Krytyka reform ministerstwa

Ministerstwo Klimatu i Środowiska, kierowane przez Paulinę Hennig-Kloskę uważa, że remedium mogą być dwie obecnie procedowane przez rząd ustawy: o opakowaniach i odpadach opakowaniowych i  o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. 
Oba projekty spotkały się z olbrzymią krytyką, także innych resortów oraz organizacji.  (m.in. Ministerstwa Rolnictwa czy Ministerstwa Finansów). Jej odzwierciedleniem są poważne uwagi do tych projektów zawarte na rządowych stronach. 

Kluczowe sprawy - jeden etat

Resort klimatu działa słabo i przyznaje się dlaczego. Jak informuje, w odpowiedzi na zastrzeżenia Ministerstwa Finansów do projektu o opakowaniach i odpadach opakowaniowych: aktualna liczba etatów dedykowanych tematyce selektywnego zbierania i przetwarzania odpadów opakowaniowych w Ministerstwie Klimatu i Środowiska wynosi... cały jeden.

Zakres zadań realizowanych przez pracownika obejmuje – obok prac legislacyjnych na poziomie krajowym i unijnym, obowiązków sprawozdawczych wynikających z prawa unijnego oraz zadań związanych z Bazą danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami – także obsługę zasobu własnego budżetu UE w zakresie tzw. plastic tax. Obecny stan zatrudnienia nie jest wystarczający do realizacji bieżących zadań i MKiŚ nie dostrzega możliwości wdrożenia projektowanej reformy bez jego istotnego zwiększenia opisanego w Ocenie Skutków Regulacji i załącznikach

 – przyznało otwarcie ministerstwo Henning-Kloski w połowie lipca.

Tłumaczy dalej, że „niezależnie od powyższego, zadania związane z produktami jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych oraz systemem kaucyjnym są obecnie realizowane przez jednego pracownika”.  

Nie kryje też, że Departament Instrumentów Środowiskowych w MKiŚ realizuje zadania w zakresie wydawania zezwoleń na prowadzenie systemu kaucyjnego,” pomimo braku przypisania dedykowanego pracownika”. 

Tu również występuje potrzeba zwiększenia zatrudnienia, gdyż chociażby zadania komunikacyjne związane z wejściem w życie systemu kaucyjnego są realizowane w bardzo ograniczonym zakresie w stosunku do zapotrzebowania zgłaszanego przez interesariuszy

 – pisze ministerstwo.

Państwo z dykty. A dykta powinna trafiać do odpadów zmieszanych. Jej duże ilości, płyty meblowe i dyktę z remontów należy oddać do lokalnego PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych) lub zamówić specjalny kontener na odpady poremontowe/gabarytowe.

Źródło: Niezależna.pl

NAJNOWSZE Polska