Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niemieckie media chcą wpływać na decyzję prezydenta ws. SAFE? Piszą o... "spisku"

Prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji ws. unijnego kredytu w ramach SAFE. Mimo to, niemieckie media przystąpiły do ataku na głowę państwa, a także polską opozycję. "Opozycja postrzega to jednak jako zagrożenie dla suwerenności kraju i po raz kolejny konstruuje rzekomy spisek, zgodnie z którym Bruksela poprzez ten program będzie ingerować w suwerenność krajowej polityki obronnej, a tym samym wyda Polskę na pastwę Niemiec" - czytamy na łamach dzisiejszego wydania "FAZ".

Autor:

SAFE to europejski program pożyczek na obronność, wspierający inwestowanie w przemysł obronny w Europie. Polska w ramach mechanizmu ma otrzymać pożyczkę w wysokości ok. 44 mld euro (180 mld zł). Perspektywa spłaty wskazywana jest do 2070 r., jednak nie ma jednoznacznej informacji, ile wyniosą realne odsetki. Tym bardziej, że kredyt miałby być zaciągnięty w walucie euro. Prezydenccy ministrowie wskazują, że może być to kwota zbliżona do kwoty kapitału, czyli ok. 180 mld zł. W takim wypadku realny koszt unijnej pożyczki SAFE wyniósłby 360 mld złotych.

Jednocześnie, do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy zakładającej rozwiązanie określane jako „SEJF 0 proc.”. Propozycja została przygotowana wspólnie z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim.

Założenia projektu przedstawiono premierowi Donaldowi Tuskowi podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim. O szczegółach mówił w środę w Polsat News szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

„Premier Tusk mówił w piątek, że jeżeli dostanie konkrety, a wczoraj dostał konkrety, to w kilka godzin przygotuje ustawę. Nie musi przygotowywać ustawy, ponieważ pan prezydent tę ustawę przygotował, ja ją w imieniu pana prezydenta wczoraj złożyłem”

– wskazywał wówczas Bogucki.

Jak dodał, liczył, że projekt będzie procedowany już podczas trwającego właśnie. Tak się jednak nie stało. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował podczas konferencji prasowej, że projekt nie będzie na razie procedowany.

 

Zobacz: „Tylko weto”. Lisiewicz o tym, co prezydent Nawrocki powinien zrobić w sprawie SAFE - mimo nacisków

Prezydent nie podjął decyzji. Niemieckie media w natarciu

Choć prezydent Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji ws. unijnego kredytu, zarówno obóz rządzący, jak i media mu sprzyjające, brną w krytykę głowy państwa. Teraz - do ataków dołączyły również niemieckie media. 

Na łamach niemieckiego dziennika, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, czytamy dziś, że fakt, iż większość unijnych środków SAFE miałaby trafić do Polski, "powinien wywoływać w Warszawie ogromną radość".

"Zamiast tego wybuchł jednak wewnętrzny spór polityczny, który nawet jak na polskie warunki nie ma sobie równych"

– czytamy dalej.

Dziennikarz Stefan Locke w swojej publikacji stwierdza, że "bez podpisu Nawrockiego ustawa nie może jednak wejść w życie, a jak dotąd prezydent nie sygnalizuje, że jest skłonny to zrobić. Ma czas na podjęcie decyzji do końca przyszłego tygodnia, ale coraz więcej wskazuje na to, że podobnie jak w przypadku ponad dwudziestu innych ustaw rządowych, również i teraz skorzysta z prawa weta".

Niemiecki dziennikarz: "Nawrocki nie może..."

W dalszej części artykułu, niemiecki dziennikarz pisze, że "Nawrocki nie może jednak tak po prostu powiedzieć 'nie'".

Dlaczego? Bo "prawie 90 procent z 44 miliardów euro ma zostać wydane w samej Polsce; skorzystać może 12 tys. krajowych firm". Problem w tym, że wciąż nie są znane szczegóły, które podmioty realnie miałyby skorzystać z pieniędzy. 

Publicysta przytacza też narrację rozsiewaną przez obóz rządzący w Polsce. I uderza w prezydenta. "Efektem dodatkowym byłby, zgodnie z zamierzeniami Tuska, dalszy wzrost gospodarczy, a tym samym przyspieszenie i tak już dobrze prosperującej polskiej gospodarki. Nie jest to jednak korzystne ani dla Nawrockiego, który przy każdej okazji podkreśla, że chce się pozbyć Tuska, ani dla opozycji, która chce ponownie przejąć władzę po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku. Nawrocki skrytykował więc to, że odsetki od kredytu SAFE obciążają budżet państwa".

„Opozycja postrzega to jednak jako zagrożenie dla suwerenności kraju i po raz kolejny konstruuje rzekomy spisek, zgodnie z którym Bruksela poprzez ten program będzie ingerować w suwerenność krajowej polityki obronnej, a tym samym wyda Polskę na pastwę Niemiec”

– stwierdza Locke.

Wyraża też niezadowolenie z propozycji prezydenta Nawrockiego oraz prezesa NBP - "polskiego SEJF 0 proc.".

„Narodowy Bank Polski od lat kupuje złoto na dużą skalę i obecnie dysponuje rezerwami o wartości około 330 miliardów złotych (77,5 miliarda euro). Jednak zgodnie z prawem bank nie może wykorzystywać tych rezerw do wyrównywania deficytu budżetu państwa, niezależnie od tego, jak szczytny byłby to cel. Bank może przekazywać do budżetu państwa jedynie swój roczny nadwyżkę, ale od pięciu lat Narodowy Bank Polski ponosi straty. Aby sfinansować ‚SAFE 0 procent', musiałby więc nagle wykazać ogromne zyski”

– czytamy, dodając, że "na taki plan potrzebna jest zgoda rządu, zaś premier Donald Tusk dał jasno do zrozumienia, iż takiej zgody nie udzieli".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, FAZ

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej