Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Madryt zaskoczony liczbą wniosków o legalizację pobytu. Stało się, przed czym ostrzegali krytycy projektu

Szacunki socjalistycznego rządu w Madrycie w kwestii nielegalnie przebywających w Hiszpanii migrantów były zdecydowanie zaniżone. Program naturalizacji zakładał przyznanie ok. pół miliona zgód na pobyt. Na dwa tygodnie przed zakończeniem przyjmowania dokumentów legalizacyjnych wniosków jest już ponad 900 tys., a urzędy i państwowe instytucje borykają się z ogromnymi opóźnieniami w ich rozpatrywaniu z powodu rozbuchanej biurokracji.

Plan socjalistów z rządu Pedra Sáncheza, dotyczący naturalizacji nielegalnych migrantów, przebywających na terenie Hiszpanii przed 2026 rokiem, przyniósł pierwszy rezultat, przed jakim przestrzegali jego przeciwnicy. Barcelona została zaskoczona liczbą wniosków o legalizację pobytu. 

Politycy spodziewali się napływu ok. 750 000 zarejestrowanych wniosków, z czego około 500 000 osób miało otrzymać pozytywną odpowiedź. Tymczasem na 15 dni przed zakończeniem przyjmowania ostatniej transzy wniosków do rozpatrzenia jest już 900 tys. podań. Ostatnim dniem na dostarczenie dokumentów legalizacyjnych ma być 30 czerwca.

Organizacje proimigracyjne chcą więcej

Jak donoszą hiszpańskie media, nie jest jednak przesądzone, że z końcem czerwca zakończy się nabór wniosków. Organizacje proimigracyjne gardłują bowiem za tym, by przedłużyć ten termin. Argumentują, że nie wszyscy zdążyli skompletować konieczne dokumenty - pomimo faktu, że obecne wymagania zostały bardzo uelastycznione. Jako dowody pobytu w Hiszpanii respektowane są obecnie choćby umowy najmu, poświadczenia przelewów pieniężnych, zaświadczenia lekarskie lub o korzystaniu z opieki społecznej, a nawet bilety komunikacji miejskiej.

Na razie rząd wykluczył możliwość przedłużenia programu, choć projekt ułatwiający proces legalizacyjny trafił już do izby niższej hiszpańskiego parlamentu.

 

W styczniu pisaliśmy o tym, że uprawnionymi do skorzystania z nowych przepisów będą osoby, które udowodnią, że na terenie Hiszpanii przebywają od co najmniej pięciu miesięcy w momencie składania wniosku, osiedliły się tam przed końcem 2025 roku, a także nie były znacząco karane. Ewentualna legalizacja obejmie również ich dzieci. 

Źródła rządowe twierdzą, że rozpatrywanie wniosków o naturalizację przebiega sprawnie. Przeczą temu jednak doniesienia prasowe, które informują o co najmniej kilkuset osobach, których wnioski spotkały się z opóźnieniami. W dużej mierze spowodowane jest to niewydolnością systemu w załatwianiu zaświadczeń o niekaralności.

Proces napotkał pewne trudności, które stopniowo udało się rozwiązać. Jednym z nich jest raport o niestwarzaniu zagrożenia, wymagany od niektórych cudzoziemców w ramach ich dokumentacji. Tymczasowo przeciążyło to biura pomocy społecznej rad miejskich i organizacji społecznych, które również uczestniczą w procesie legalizacji, a także kancelarie prawne i związki zawodowe. Przesyłanie pocztą numerów ubezpieczenia społecznego każdej osobie, której wniosek został zaakceptowany, również stanowiło wyzwanie, ponieważ wybrany system nie był najszybszy. Ponadto cudzoziemcy doświadczają opóźnień w niektórych hiszpańskich konsulatach w swoich krajach pochodzenia, starając się o terminy poświadczenia zaświadczeń o niekaralności

– wyjaśnił przychylny projektowi dziennik "El Pais".

Kontrowersje wokół ustawy legalizacyjnej

Legalizacja stała się priorytetem rządu Pedro Sáncheza, szefa Hiszpańskiej Robotniczej Partii Socjalistycznej, a także lewicowego Podemos. Pomimo protestów prawicowej partii Vox oraz związków zawodowych służb mundurowych, które przestrzegały przed brakiem ludzi i środków do poradzenia sobie choćby z procesem weryfikacji niekaralności kandydatów do legalizacji, ustawa naturalizacyjna została przepchnięta z pominięciem kontroli parlamentarnej. Król Hiszpanii po prostu wprowadził ją dekretem.

To jest bomba z opóźnionym zapłonem. To jasne przesłanie do Afryki: "Przyjeżdżajcie do Europy! Lada chwila zostaniecie zalegalizowani!". Wszędzie w Europie lewica zrobiła w nielegalnej migracji model biznesowy i ekonomiczny. Jesteśmy w tym miejscu, bo zbyt wiele prawicowych rządów skapitulowało i pozwoliło na ten napływ migrantów - ostrzegali w lutym prawicowi europosłowie w Parlamencie Europejskim podczas debaty o hiszpańskiej polityce legalizacyjnej.

Zgodnie z tegorocznymi badaniami Eurobarometru, aż 2/3 Europejczyków obawia się nielegalnej migracji.

Źródło: niezalezna.pl, El Pais, El Diario

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska