Tajemnicze pożary
Niedawno informowaliśmy o serii niepokojących pożarów lasów w bezpośrednim sąsiedztwie strategicznych obiektów wojskowych w Zielonce pod Warszawą. Tereny te, na których znajdują się m.in. Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia (WITU) oraz Wojskowe Zakłady Elektroniczne (WZE), objęte są osłoną Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW).
Z naszych informacji wynika, że na miejscu odkryto ślady mogące świadczyć o celowym, zaplanowanym podpaleniu.
Nasze nieoficjalne źródło poinformowało, że wczoraj w godzinach przedpołudniowych w rejonie Zielonki także straż pożarna (kilka wozów) i policja wykonywała jakieś czynności, zagrodziwszy spory teren. Próbowaliśmy potwierdzić te informacje w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie, jednak nie udało nam się uzyskać komentarza.
Pożar w okolicy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej
W ostatnich dniach doszło do kolejnych tajemniczych pożarów - tym razem na terenie 1. Warszawskiej Brygady Pancernej im. gen. Tadeusza Kościuszki. Informację potwierdził nam bryg. Artur Laudy, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP m.st. Warszawy. Pożar w tym rejonie wybuchł w kwietniu br. dwukrotnie: w dniach 16 i 23 kwietnia.
Pierwszy z pożarów objął powierzchnię około 200 metrów kwadratowych. Wówczas w akcji brały udział dwa zastępy, w tym OSP Wesoła, a dodatkowego wsparcia udzieliła Wojskowa Straż Pożarna. Nie stwierdzono osób poszkodowanych.
Z kolei 23 kwietnia zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło o godzinie 17:25. Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej - trzy samochody średnie oraz jeden ciężki. W działaniach brały udział zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym dwa zastępy OSP Wesoła. Łącznie w akcji uczestniczyło 16 strażaków.
Po przybyciu na miejsce kierujący działaniami ratowniczymi (KDR) stwierdził pożar ściółki leśnej obejmujący obszar jednego hektara. W pierwszej fazie działań strażacy zabezpieczyli teren oraz podali dwa prądy gaśnicze w natarciu, prowadząc działania okrążające ognisko pożaru.
Pożar został zlokalizowany po wprowadzeniu kolejnych dwóch prądów gaśniczych. Następnie przystąpiono do jego dogaszania - pogorzelisko zostało dokładnie przelane, a teren sprawdzono przy użyciu kamery termowizyjnej w celu wykluczenia ukrytych zarzewi ognia. W tym pożarze również nikt nie ucierpiał.
PSP nie potwierdziła, czy pożar miał miejsce bezpośrednio na terenie poligonu wojskowego. W dokumentach jako właściciela terenu wpisano jednak Ministerstwo Obrony Narodowej. Nie stwierdzono również przesłanek wskazujących na celowe podpalenie. Miejsce zdarzenia nie zostało przekazane policji do prowadzenia śledztwa.
PSP poinformowała także, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nie odnotowywano innych pożarów w tym rejonie.