Zbliża się kolejna faza działań wojennych. Świadczy o tym chociażby ciągła wymiana ognia, która pomimo zadeklarowanego w Mińsku zawieszenia broni trwa na wielu odcinkach frontu. Tak jest m.in. na wschód od Mariupola, gdzie przez cały ubiegły tydzień toczyły się zacięte walki. Z jednej strony brali w nich udział separatyści, z drugiej m.in. ukraińscy ochotnicy z nacjonalistycznego pułku „Azow”.
Jeszcze na początku ubiegłego tygodnia z informacji tych drugich wynikało, że rejon miasta Piaski (przedmieścia Doniecka) był pod ostrzałem sił wroga. Przedstawiciele pułku poinformowali jednocześnie, że terroryści po 10 marca przygotowują ofensywę „na wszystkich frontach”. Potwierdził to Sztab Generalny Ukrainy. Zgodne są co do tego również źródła amerykańskie. „W ostatnich dniach Rosja wysłała na Ukrainę czołgi, pojazdy wojskowe i sprzęt, łamiąc tym samym porozumienia z Mińska” – stwierdziła Victoria Nuland, asystent sekretarza stanu USA. Warto zaznaczyć, że porozumienia mińskie zostały złamane tuż po ich podpisaniu, gdy zaatakowano pozycje ukraińskie w mieście Debalcewe, zmuszając Ukraińców do odpuszczenia tego ważnego węzła kolejowego.
Więcej w tygodniku „Gazeta Polska”.