W niedzielę ponad 100 tysięcy wiernych uczestniczy w obchodach święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na Jasnej Górze. Celebrze przewodniczy nuncjusz apostolski w Polsce, abp Celestino Migliore a kazanie wygłosił metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.
Hierarcha podkreślił, że wszyscy Polacy oczekiwali na raport komisji ministra Millera w sprawie przyczyn katastrofy. Tymczasem, gdy raport opublikowano, pozostają pytania, na które nie dał on odpowiedzi i nie widać bliskich perspektyw ich uzyskania. Pojawiły się za to nowe wątpliwości. Jak podkreślił arcybiskup, po opublikowaniu dokumentu rządowego niektórzy uznali, iż to zamyka temat. Pozostali zaś pytają o to, na co wciąż brak odpowiedzi. Naród ma prawo pytać, jest suwerenem we własnym państwie - mówił metropolita szczecińsko-kamieński. Dodał, że instytucje państwowe nie mają służyć jakiemuś państwu, czy jakiejś formie państwa, lecz narodowi.
Arcybiskup Dzięga zaznaczył, że suwerenny naród nie może być klientem ani petentem we własnym państwie, nie jest w nim intruzem. Suwerenny naród nie może również być zmuszany do postawy klienta wobec innego państwa lub narodu - powiedział.
Wcześniej do pielgrzymów przemówił generał zakonu paulinów - gospodarzy jasnogórskiego sanktuarium - o. Izydor Matuszewski. - Dziś, gdy Polska idzie ślepo drogami bylejakości, jakby Boga nie było, jakbyśmy byli żebrakami Europy, która wstydzi się krzyża, czynimy własnymi więzienne refleksje prymasa i razem z nim zawierzamy się jasnogórskiej Matce i Królowej - mówił o. Matuszewski.