W poniedziałek jeden z obrońców Zbigniewa Ziobry mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny za rządów PiS uzyskał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech.
W swoim wpisie na platformie X Ziobro napisał, że „wybiera walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem" oraz że „stawia opór postępującej dyktaturze" w Polsce. "Dlatego podjąłem decyzję o pozostaniu za granicą do czasu, gdy w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności. Uważam, że zamiast godzić się na zamknięcie mi ust i potok kłamstw, na które nie miałbym możliwości odpowiedzi, więcej uczynię, walcząc z postępującym w Polsce bezprawiem" - oświadczył na platformie X.
Koalicja rządząca zareagowała na tę informację dość nerwowo. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział uruchomienie procedury zmierzającej do odebrania wynagrodzenia posłowi Zbigniewowi Ziobro.
W rozmowie z RFM FM, b. szef resortu sprawiedliwości przyznał jednak, iż nie zamierza zrezygnować z mandatu poselskiego.
Będę ciężko pracował w Budapeszcie, spotykał się regularnie z dziennikarzami, z mediami. Uruchomię też swój kanał na YouTube, by mówić prawdę i pokazywać kłamstwa tej władzy. Będę robił wszystko, żeby doprowadzić do upadku tego rządu
– oznajmił.
Więcej w tekście: "Będę robił wszystko, żeby doprowadzić do upadku tego rządu". Ważna zapowiedź Zbigniewa Ziobro
Prezydent Nawrocki: Konstytucja jest łamana
O sprawę Zbigniewa Ziobry został zapytany podczas konferencji prasowej w Londynie prezydent Karol Nawrocki.
Jeśli chodzi o kwestie azylu, to jest bardziej pytanie do pana premiera Viktora Orbana. Taką decyzję podjęło państwo węgierskie, miało prawo ją podjąć. Staram się nie oceniać decyzji liderów państw, które są podejmowane w sposób autonomiczny. Myślę, że kraje europejskie, w tym polski rząd, będą ją respektować
– przyznał.
Następnie, prezydent ocenił: "mamy sytuację w Polsce, w której ustrój państwa jest demolowany przez decyzje większości parlamentarnej. Konstytucja jest łamana".
Jeśli pan redaktor mnie pyta, czy wszyscy w Polsce mogą liczyć na uczciwy proces, szczególnie za sprawą decyzji ministra Żurka o pozakonstytucyjnej zmianie systemu losowania sędziów, to tak nie jest. Decyzje o pozostaniu lub opuszczeniu kraju jest decyzją tych osób
– podkreślił w rozmowie z mediami.
I dalej: "jeśli pan redaktor chce mnie spytać, czy ja bym Polskę, nawet w obliczu łamania polskiego systemu praworządności przez obecnie rządzących, opuścił, to nie opuściłbym. Jestem historykiem i wiem, że polski system był łamany także przez komunistów po 1945 r. Ale są tacy, którzy nie mogąc liczyć na sprawiedliwy proces, Polskę opuszczają, a rządy innych państw podejmują decyzję o tym, czy przyznać im azyl czy nie".