W miniony piątek posłowie przyjęli 10 poprawek Senatu do ustawy budżetowej na 2026 r. i zakończyli prace nad tym aktem prawnym. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował w poniedziałek, że Kancelaria Sejmu skieruje ustawę budżetową do prezydenta we wtorek. Karol Nawrocki ma 7 dni na decyzję o podpisaniu budżetu lub skierowaniu go do Trybunału Konstytucyjnego.
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta zapytany o ustawę budżetową na 2026 r. zauważył, że to jedyna ustawa, wobec której prezydent RP nie ma prawa weta. Jak podkreślił, prezydent może jedynie skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, „uprzednio, nie podpisując jej, albo (...) podpisać ustawę i następczo skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego”.
Więcej w tekście: Ustawa budżetowa czeka na podpis. Co zrobi prezydent? "To się rozegra w najbliższych dniach"
Budżet na 2026. Co postanowi prezydent?
O to, co zamierza w kwestii ustawy budżetowej na 2026 rok, został dziś zapytany prezydent Karol Nawrocki - po spotkaniu z premierem Wielkiej Brytanii.
Głowa państwa polskiego, już na początku odpowiedzi, oceniła, że "jest dużo wątpliwości wokół polskiego budżetu".
Główną wątpliwością jest to, że stan finansów publicznych za sprawą niedoskonałej pracy ministra Domańskiego, jest dzisiaj nie w takim stanie, jak wypadałoby go przygotować państwu, które jest w grupie G20. Z jednej strony mówimy o wielkich sukcesach gospodarczych w okresie 35 lat, a z drugiej strony - widzimy budżet i stan finansów państwa polskiego, który budzi głębokie zastrzeżenia - nie tylko prezydenta Polski, ale także obywateli.
– tłumaczył Karol Nawrocki.
Jak wskazał - "stan polskiego budżetu jest źródłem wszystkich tych problemów".
Mam wiele zastrzeżeń do polskiego budżetu i rozdysponowania polskich środków na przyszły rok. Dużo żalu do polskiego rządu i ministra finansów, że tak zaniedbał kwestie budżetowe państwa polskiego - i że nie mamy właściwie czym dzielić. Za to odpowiedzialność ponosi rząd.
– ocenił.
Nie powiedział jednak, co postanowi.
Moja decyzja, co do podpisania budżetu albo skierowania go do Trybunału Konstytucyjnego, zapadnie w odpowiednich terminach. Nie wiem, co zrobię. Dopuszczam każdą możliwość. Na dzień dzisiejszy mam dużo uwag do tego budżetu i pracy rządu w zakresie finansów publicznych. Zachowam się, oczywiście, w sposób rozsądny. W taki, aby polska gospodarka i Rzeczpospolita mogły funkcjonować.
– podsumował.