Dziś rano na Twitterowym profilu Prawa i Sprawiedliwości opublikowano nowy spot z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Szef polskiego rządu przypomniał, jak ekipa Tuska dzieliła nasz kraj na Polskę A i Polskę B. Pod spotem pojawiło się mnóstwo komentarzy polityków PiS. "Nie można ufać ludziom, którzy dopuszczali oddanie pół Polski w ręce wroga. Tylko Prawo i Sprawiedliwość może powstrzymać Donalda Tuska" - podkreślają zgodnie parlamentarzyści. I jak twierdzą - ustawienie obrony Polski na linii Wisły w trakcie rządów Tuska to nic innego, jak zdrada mieszkańców Polski wschodniej.
Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do wniosku mecenasów reprezentujących Agnieszkę Holland i zdecydował, że Zbigniew Ziobro nie może udzielać wypowiedzi z porównaniami "Zielonej granicy" do twórczości reżimów totalitarnych na czas trwającego postępowania. Patryk Jaki w rozmowie z Niezalezna.pl wyraził oburzenie postępowaniem sądu.
- W niedzielę niemiecki portal ocenił, że jeżeli Polska będzie działać w takim kierunku jak dotychczas, to będzie miała najsilniejszą armię w Europie. To mówią Niemcy, niemieckie media, a nie rząd Prawa i Sprawiedliwości, i mówią to z wyraźną zawiścią, bo wiedzą, że państwo z silną armią jest państwem poważnym – jak mawiał śp. prezydent Lech Kaczyński – i to znaczy, że ci barbarzyńcy ze wschodu będą musieli liczyć się z oporem i świadomością, że nie zdobędą w Polsce ani skrawka ziemi – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Michał Jach, poseł PiS, szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.