Dziś rozprawa w sprawie zażalenia na przedłużenie aresztu dla ks. Michała Olszewskiego oraz urzędniczek resortu sprawiedliwości. Obrońcy nie liczą na to, że sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak uwolni aresztowanych. Jest skonfliktowana z poprzednim kierownictwem resortu sprawiedliwości. – W tej sprawie od początku deptane są prawa człowieka. Nie tylko do bezstronnego sądu czy rzetelnego procesu. Mamy do czynienia z torturami i nieludzkim traktowaniem, utrudnianiem obrony, wyrokowaniem o winie jeszcze przed procesem. Teraz okazuje się, że nielegalnie zdobywano także dowody – mówi „Codziennej” mecenas Michał Skwarzyński jeden z pełnomocników ks. Olszewskiego.
Michał Kołodziejczak w piątek wieczorem wybrał się na przejażdżkę ulicami stolicy swoim luksusowym samochodem wartym około 250 tys. zł. Polityk KO został przyłapany na przejechaniu przez czerwone światło. Oprócz tego, w trakcie jazdy korzystał z telefonu komórkowego. Kołodziejczak miał też na sobie buty warte nawet 17 tysięcy złotych. Redakcja "Faktu" podliczyła, że za wszystkie złamane tego dnia przepisy Kołodziejczak powinien dostać 1100 zł mandatu i 27 punktów karnych, co byłoby jednoznaczne z utratą prawa jazdy.
"Sygnalista" Romana Giertycha i główne źródło oskarżenia w sprawie Funduszu Sprawiedliwości Tomasz Mraz nagrywał rozmowy pracowników ministerstwa, nawet po przedstawieniu mu zarzutów. Zebrane przez niego materiały są wykorzystywane przez prokuraturę mimo, iż ta do sądu nie wystąpiła o pozwolenie na kontrolę operacyjną. I choć Mraz publicznie opowiada o tym, co znajduje się na materiałach śledztwa, to nie ma w związku z tym żadnego zarzutu - informuje dzisiaj "Rzeczpospolita".