Miała być informacja szefa polskiej dyplomacji o działaniach w związku z ujęciem dywersantów działających na rosyjskie zlecenie. W efekcie wyszła Radosławowi Sikorskiemu tyrada i seria prób uderzeń w Jarosława Kaczyńskiego i Karola Nawrockiego. Wszystkie niecelne - to służby podległe rządowi Donalda Tuska wpuściły i wypuściły winnych aktów sabotażu na polską infrastrukturę krytyczną.
Sędzia, który w opinii do projektu Waldemara Żurka twierdzi, że od 2020 roku w Polsce nie ma prawidłowo wybranego prezydenta, wydawał wyroki w sprawie braci sutenerów działających poprzez SBU sprzed 2014 roku na rzecz Rosji. Wydał niezwykle łagodne orzeczenia, zasłaniając się aktami niejawnymi.
Może premier zakazuje szefom służb spotykania się z prezydentem, żeby na jaw nie wyszła absolutna degrengolada, jaka w tych służbach zapanowała - zastanawia się w rozmowie z niezalezna.pl poseł PiS Paweł Jabłoński.