Dzień po ogłoszeniu przez Telewizję Republika współpracy ze Zbigniewem Ziobrą, prezes stacji Tomasz Sakiewicz został wezwany do prokuratury. Sprawa ma dotyczyć okoliczności związanych z wyjazdem byłego ministra sprawiedliwości do USA.
Na antenie Republiki do sprawy odniósł się poseł PiS Michał Wójcik. Polityk przekonywał, że ewentualne stawianie zarzutów pomocnictwa byłoby bezprecedensowe.
– Jeżeli (Zbigniew Ziobro - red.) mógł się przemieszczać, a oni chcą zarzucić pomocnictwo do wolnego przemieszczania się, to by była zupełnie nowa konstrukcja przestępstwa. To jest niesamowita historia
– mówił.
Wójcik stwierdził również, że śledczy mogą analizować materiały publikowane przez stację.
– Na pewno będą też przeglądali audycje, bo pani redaktor, nie możemy wykluczyć, że będą stawiane zarzuty podżegania
– powiedział polityk PiS.
W dalszej części wypowiedzi odniósł się także do ewentualnych konsekwencji międzynarodowych.
– Jeżeli zobaczy to sędzia w Stanach Zjednoczonych, jeżeli będzie wniosek o ekstradycję, to się będzie pukał po głowie. Z całą pokorą to mówię
– ocenił.
Poseł PiS zaapelował również do sympatyków stacji o obecność przed prokuraturą w dniu wezwania Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie.
– Ja proszę wszystkich ludzi, żeby 20 maja przyszli pod prokuraturę. Naprawdę trzeba bronić redaktora naczelnego Republiki absolutnie, bo to jest niedopuszczalne
– mówił.
Według Wójcika działania wobec władz stacji są elementem szerszego sporu wokół mediów.
– Władza dzisiaj w Polsce napadła tak naprawdę na niezależne media. I to jest hańba
– powiedział polityk PiS.
Telewizja Republika poinformowała, że Zbigniew Ziobro, przebywający obecnie w USA po wyjeździe z Węgier, będzie nowym komentatorem stacji. Były minister sprawiedliwości wcześniej korzystał na Węgrzech z azylu politycznego.