Konflikt pomiędzy Polską 2050 a Centrum
18 lutego br. doszło do rozłamu w Polsce 2050. Paulina Hennig-Kloska ogłosiła wówczas powstanie koła parlamentarnego Centrum, w skład którego weszło 15 posłów i 3 senatorów dotychczas związanych z Polską 2050. Przewodnicząca Polski 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, polityków, którzy odeszli z partii i założyli koło Centrum nazwała wówczas "dezerterami, którzy nie zdali egzaminu z demokracji". Do rozpadu ugrupowania doszło po wydłużonych wyborach na przewodniczącą partii.
Reprezentanci Polski 2050 i Centrum nie szczędzą sobie słów krytyki. Pojawiają się też doniesienia, iż jest duże prawdopodobieństwo, że posłowie Polski 2050 poprą zgłoszony przez opozycję wniosek o wotum nieufności dla Peuliny Hennig-Kloski, która jest ministrem klimatu.
Leo o Polsce 2050: Wąsaty wujek, którego trzeba trochę spacyfikować
Z kolei dziś atak na swoich byłych kolegów z Polski 2050 przeprowadziła Aleksandra Leo (Centrum).
Dwa miesiące temu przewodnicząca Pełczyńska-Nałęcz doprowadziła do rozpadu klubu Polski 2050, który podzielił się równo na pół [...] a teraz idzie trochę na ścianę, w tym samym kierunku, jeżeli chodzi o współpracę w koalicji
– oznajmiła.
Dodała też, że "Mirosław Suchoń użył takiego bardzo dobrego porównania, trochę zabawnego, o tym, że na każdym albo prawie każdym weselu jest taki wąsaty wujek, taki, który około północy jest już trochę nietrzeźwy, dokazuje, rozrabia i trzeba go spacyfikować, a na koniec dnia, na koniec tego wesela w zasadzie i tak ląduje twarzą w sałatce".
Następnie stwierdziła, że "takim wąsatym wujkiem w koalicji 15 października jest teraz właśnie Polska 2050, że trzeba ją trochę spacyfikować i postawić do pionu", mam nadzieję, że to nastąpi i że nie zagrozi w żaden sposób koalicji 15 października - mówiła dalej.
Przestańcie fikać @szymon_holownia @Kpelczynska bo i tak z podkulonym ogonkiem zagłosujecie za @hennigkloska ☝️mówi @AleksandraLeo, która została posłem dzięki Hołowni. pic.twitter.com/Uy73ViUtT3
— Emilia Kamińska (@EmiliaKaminska) April 20, 2026
Odpowiedź Hołowni
Na słowa Leo zareagował Szymon Hołownia, założyciel Polski 2050.
No więc powiem Wam, jak będzie. Otóż nikt nas nie wyrzuci z koalicji. Nikt z nas nie wyrzuci też Włodzimierza Czarzastego z gabinetu Marszałka Sejmu. Zaprosiliśmy minister Hennig-Kloskę, żeby przed głosowaniem porozmawiała z nami na klubie. Pewnie nie porozmawia, bo skoro koalicja zawisła na niej - wystrzeliła na orbitę geostacjonarną i wydaje jej się, że jest już zbyt ważna, by chodzić do Sejmu i tłumaczyć się posłom. Z „Czystego powietrza”, podejrzanych historii w BOŚ, czy przedziwnego usunięcia szefa PAN, profesora biologii, z Rady Nadzorczej WFOŚ w Białymstoku
– wskazał polityk.
Poinformował też, że Polska 2050 będzie głosować "odpowiedzialnie" nad wotum nieufności dla Hennig-Kloski.
Co po tym wszystkim zostanie? Jeszcze więcej znanej już wszystkim dobrze, niepodrabialnej koalicyjnej atmosfery. Patrzę na cytat poniżej, i oczami duszy widzę już ten dialog na sali, tuż po głosowaniu: Posłanka Leo do mnie: „Dobry piesek”. Ja do posłanki Leo: „Olu, karma wraca”
– zakończył.
No więc powiem Wam, jak będzie.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) April 20, 2026
Otóż nikt nas nie wyrzuci z koalicji. Nikt z nas nie wyrzuci też @wlodekczarzasty z gabinetu Marszałka Sejmu.
Zaprosiliśmy minister @hennigkloska, żeby przed głosowaniem porozmawiała z nami na klubie. Pewnie nie porozmawia, bo skoro koalicja… pic.twitter.com/Vm8lNcHVcz