W środę odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z tematów posiedzenia były niepokojące kontakty towarzysko-biznesowe marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Chodzi m.in. o relację z mającą powiązania z Kremlem Rosjanką, Swietłaną Czestnych. Lider Lewicy od lat unika złożenia ankiety bezpieczeństwa i poddania się weryfikacji przez służby w celu uzyskania poświadczenia bezpieczeństwa.
Mimo tego, iż prezydent Karol Nawrocki zwracał uwagę, że sprawa wciąż jest niejasna, polityk Lewicy odmówił wyjaśnień. Temat wciąż budzi duże emocje, a w niedzielę mówili o nim goście Radia Zet.
"Dla czystości sprawy"
Jednym z nich był poseł PiS Paweł Sałek, który zwrócił uwagę, że "dla czystości sprawy" Czarzasty powinien wypełnić ankietę bezpieczeństwa. - Prawda jest taka, że w odczuciu społecznym i generalnie dla czystości sprawy taka ankieta powinna być wypełniona, złożona. Ona może nie jest miła, ale przez drugą osobą w państwie powinna być zrealizowana w świetle tych zastrzeżeń, które się pojawią - oznajmił.
Przypomniał też, że klub parlamentarny PiS zawnioskował o tajną debatę w sejmie na temat omawianej sprawy. Podkreślił, że Czarzasty nie jest zwykłym politykiem.
"To jest druga osoba w państwie [...] mamy sytuację taką, że jeżeli coś stałoby się pierwszej osobie w państwie, to marszałek Czarzasty pełni funkcję prezydenta"
– oznajmił.
Na jego słowa niespodziewanie zareagowała europoseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. - To by był wspaniały finał - wypaliła.