Miasteczko przed TK
W ostatnich dniach koalicja rządząca i sprzyjający jej prawnicy mówią wprost o możliwości siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, z udziałem policji. Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha od kilku dni działa miasteczko namiotowe zorganizowane w obronie TK przez patriotów z Klubów Gazety Polskiej.
"Berek ma domknąć cały układ"
Nasza reporterka rozmawiała dziś przed siedzibą TK z posłem PiS Dariuszem Stefaniukiem.
Donald Tusk sam mówił na Campusie Polska, że musi mieć "swoich sędziów". Maciej Berek jest jego bliskim współpracownikiem, jego prawą ręką, i moim zdaniem ma domknąć cały układ. Uważam, że docelowo Berek ma zostać prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o to, żeby do Trybunału zostali wprowadzeni sędziowie wybrani przez obecną większość, a następnie, gdy ta większość uzyska przewagę w TK, przejąć kontrolę nad Trybunałem. Wtedy wyroki i ustawy będą interpretowane w sposób zgodny z oczekiwaniami Donalda Tuska. Moim zdaniem właśnie o to chodzi: o domknięcie systemu
– podkreślił.
Dodał, że jego zdaniem "jeżeli Unia Europejska będzie próbowała narzucać Polsce rozwiązania wykraczające poza traktaty, to protesty ekspertów, polityków czy opozycji mogą nie mieć znaczenia, jeśli Trybunał Konstytucyjny będzie wydawał orzeczenia zgodne z linią obecnej władzy".
Maciej Berek prezentował stanowisko dotyczące nadrzędności prawa europejskiego i to, moim zdaniem, jest szczególnie niebezpieczne. Przejęcie Trybunału może w przyszłości służyć także do podważania decyzji o fundamentalnym znaczeniu dla państwa. Obawiam się, że w skrajnym scenariuszu mogłyby pojawić się próby kwestionowania wyniku wyborów prezydenckich, statusu prezydenta, a w dalszej perspektywie nawet ingerowania w proces wyborów parlamentarnych. Dla mnie byłoby to już przejęcie pełni władzy
– ostrzegł.
Z kolei poseł Rozwoju Plus Marek Jakubiak stwierdził, że wybrany przez Sejm głosami koalicji 13 grudnia Maciej Berek "to bardzo zły wybór, który nie trzyma absolutnie żadnego standardu",
Nie widzę tutaj żadnej innej idei poza zamysłem Donalda Tuska, żeby właśnie tego człowieka wprowadzić do Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma ku temu podstaw
– powiedział polityk.
Przypomniał też, że "nawet profesorowie, którzy dotychczas mocno wspierali ten obóz, dziś mówią, że jest to bardzo zły wybór, to naprawdę wielki błąd Tuska".
Mam jednak wrażenie, że Tusk ma wśród swoich zwolenników taki autorytet, że wystarczy, iż tupnie nogą, a oni pokiwają głowami jak barany i pójdą za nim. Tusk chce przejąć Trybunał. Chce mieć tam swojego człowieka, któremu ufa w stu procentach
– podsumował.