Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Sikorski o kwestii ambasadora w USA. Szef MSZ dostał ripostę z Pałacu Prezydenckiego

Według pracownicy "Gazety Wyborczej" Dominiki Wielowieyskiej w organizacji spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem miał uczestniczyć także Nikodem Rachoń, doradca prezydenta Karola Nawrockiego. Na te doniesienia szybko zareagował Radosław Sikorski, wykorzystując je do uderzenia w otoczenie głowy państwa. Odpowiedź przyszła niemal natychmiast - Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej przypomniał szefowi MSZ niewygodne fakty - dotyczące m.in. kwestii ambasadora w Stanach Zjednoczonych.

Autor:

Insynuacje Sikorskiego. Błyskawiczna reakcja z Kancelarii Prezydenta

Pracownica "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska ogłosiła, że według jej informacji w organizacji spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem rzekomo brał udział oprócz Adama Bielana także Nikodem Rachoń, doradca prezydenta Karola Nawrockiego. Na te doniesienia zareagował szef MSZ Radosław Sikorski. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Teraz rozumiem jakie zadania miał realizować w Waszyngtonie p. Nikodem Rachoń, zaproponowany mi przez Karola Nawrockiego na ambasadora RP w USA

– napisał.

Szefowi resortu spraw zagranicznych odpowiedział Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. 

Uprzejmie informuję, że porozumienie w sprawie ambasadorów zostało zaakceptowane przez Pana Sikorskiego. Zablokował je premier Donald Tusk. Jedną z ambasad uzgodnionych była ta w Waszyngtonie

– wskazał polityk.

Dodał, że "są więc tylko dwie możliwości". 

Pan Sikorski zgodził się na Nikodema Rachonia w Waszyngtonie, ale zablokował to Premier, lub Nikodem Rachon nie był tym uzgodnionym kandydatem (było inne nazwisko). A Pan Sikorski kłamie. Ja się przychylam do tej drugiej możliwości, a Państwo?

– podkreślił Przydacz.

Ekipa Tuska pozbawia prezydenta wpływu na dyplomację

Bezprawne pozbawianie prezydenta RP wpływu na dyplomację trwa od marca 2024 r. Wtedy kierownictwo MSZ zdecydowało o zakończeniu misji ponad 50 ambasadorów oraz wycofaniu kilkunastu kandydatur przedstawionych wcześniej do akceptacji przez poprzednie władze resortu.

Ówczesny prezydent Andrzej Duda zdecydowanie sprzeciwił się takiemu sposobowi przeprowadzania zmian. Przypominał, że powołanie i odwołanie ambasadora wymaga udziału głowy państwa i nie może zostać przeprowadzone jednostronną decyzją resortu spraw zagranicznych. Mimo to część dyplomatów została wezwana do kraju bez podpisania przez prezydenta formalnych aktów odwołania. W ich miejsce kierowanie placówkami powierzano osobom działającym jako chargé d’affaires.

Karol Nawrocki po objęciu urzędu utrzymał twarde stanowisko w tym sporze. Szczególnie wyraźnie sprzeciwia się nominacjom Bogdana Klicha, kierującego placówką w Waszyngtonie, oraz Ryszarda Schnepfa, pełniącego funkcję chargé d’affaires we Włoszech.

Na początku 2026 roku wydawało się, że wielomiesięczny konflikt może wreszcie zostać zakończony. 26 stycznia Karol Nawrocki spotkał się w Pałacu Prezydenckim z Radosławem Sikorskim. Rozmowa trwała około półtorej godziny. Po spotkaniu przedstawiciele MSZ mówili o konstruktywnej atmosferze i sygnalizowali, że obie strony zbliżają się do kompromisu. Dzień później sam Sikorski przyznał, że dostrzega możliwość porozumienia z prezydentem w sprawie obsady ambasad.

Do przełomu jednak nie doszło. We wrześniu 2026 roku Karol Nawrocki ujawnił, że negocjacje były znacznie bardziej zaawansowane, niż wcześniej wynikało z oficjalnych komunikatów. Jak relacjonował, po kilku rundach rozmów z szefem MSZ oraz kontaktach prowadzonych przez współpracowników obu stron udało się wypracować konkretne, spisane porozumienie dotyczące rozwiązania sporu.

Ustalenia nigdy nie zostały jednak wcielone w życie. Prezydent Nawrocki wskazał wówczas, że blokada nie pojawiła się po stronie Radosława Sikorskiego, lecz na wyższym szczeblu rządowym. Mówił, że "jakiś ze zwierzchników ministra Sikorskiego" zdecydował, iż wypracowane ustalenia nie zostaną zrealizowane. Prezydent nie wymienił w tym zdaniu Donalda Tuska z nazwiska, jednak później jego rzecznik Rafał Leśkiewicz wskazał premiera już bezpośrednio.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka