Czarnek o KPO: "Niemiecki szwindel"
Poseł PiS Przemysław Czarnek w programie „Graffiti” Polsat News w mocnych słowach wypowiedział się na temat unijnej pożyczki SAFE. W jego opinii jest to "tak absurdalny program, że tylko człowiek pozbawiony możliwości używania narządu wzroku nie widzi wielkiej machlojki i szwindla niemieckiego, który jest nam tutaj proponowany".
Wskazał, iż jedną z największych obaw jest tzw. mechanizm warunkowości. W jego opinii "to oznacza, że te pieniądze są niepewne - jeżeli mamy niepewne pieniądze, to nie mamy bezpieczeństwa".
Nie ma większego wariactwa i to jeszcze na płaszczyźnie, która jest tak ważna, mianowicie bezpieczeństwo, w obliczu największego zagrożenia zewnętrznego czasu drugiej wojny światowej
– ocenił.
Zwrócił też uwagę, że podczas głosowania w Sejmie nad ustawą o SAFE był tam obecny ambasador Niemiec Miguel Berger.
Ustawę uchwalano pod nadzorem i to bardzo rzeczywiście intensywnym ambasadora RFN, która to RFN przypadkowo nie bierze ani euro z tej pożyczki, ale nadzoruje, żeby Polacy ja wzięli. Przypadek? Nie sądzę
– wskazał.
Czarnek wskazał także, że członkowie koalicji 13 grudnia "te miliardy, które mają mieć pożyczone od Niemców na Niemców i to jeszcze nie wiadomo, czy dostaną czy nie dostaną, oni tymi miliardami pożyczkami, potężnej pożyczki, którą jeszcze nasi wnukowie będą spłacać, zastąpią dzisiejszy Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych".
Pytany, czy Prawo i Sprawiedliwość wywiera presję na prezydenta Karola Nawrockiego, aby ten zawetował ustawę o SAFE, odparł: "My nie wywieramy żadnej presji na Pałac Prezydencki. Pan prezydent zrobi tak, jak będzie uważał. My wskazujemy na potężne niebezpieczeństwo".
Kontrowersje wokół SAFE
W przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy niemiecki sektor zbrojeniowy, z koncernem Rheinmetall na czele, podpisał szereg umów w Polsce, Rumunii, Bułgarii, na Litwie, Łotwie, Węgrzech i we Włoszech, przygotowując się w ten sposób do uruchomienia SAFE.
Polska ma w ramach tego programu zaciągnąć rekordowy dług w wysokości 43,7 mld euro, a wiele wskazuje na to, że znaczna część tych środków trafi do niemieckich producentów broni. Pożyczka SAFE ma też być objęta tzw. mechanizmem warunkowości, podobnie jak miało to miejsce w przypadku KPO.
Portal Niezależna.pl ujawnił, że na utajnionej liście zakupów z unijnego programu SAFE, udostępnionej m.in. posłom, są wymienione jedynie dwie firmy. Są nimi Polska Amunicja, kierowana przez Pawła Poncyljusza, oraz Polska Grupa Zbrojeniowa. Resztę stanowi spis rodzajów uzbrojenia i sprzętu, które mają być zakredytowane.