Pożyczka SAFE. Prezydent: "Polacy mają prawo wiedzieć..."
Prezydent RP Karol Nawrocki w trakcie corocznej odprawy dowódców wojskowych na warszawskiej Cytadeli mówił o zagrożeniach związanych z unijną pożyczką SAFE.
Polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze, jakie kryje pożyczka SAFE. Wątpliwości budzi jednak aspekt suwerennościowy, który jest dla mnie szczególnie ważny jako dla prezydenta RP. Na ile program SAFE daje nam możliwość swobodnego wydawania pieniędzy w kontekście zasady warunkowości?
– wskazał prezydent.
W jego opinii "musimy mieć pewność, że te środki nie będą wstrzymane czy zawieszone, pewność to bezpieczeństwo, niepewność to niebezpieczeńtwo". Przypomniał także o ogromnym zagrożeniu wynikającym ze stosowania tzw. warunkowości.
Wszyscy pamiętamy, że w przypadku KPO ta zasada stała się przyczyną dużych konfliktów, napięć między UE a Polską i ta sama zasada ma zastosowanie do SAFE. To wynika z dokumentów wykonawczych UE, z jej rozporządzenia z maja 2025 roku. Nie jesteśmy w stanie tego ryzyka usunąć żądną preambułą czy innym aktem zbiorowej deklaracji Sejmu czy Senatu
– podkreślił prezydent.
Głowa państwa wskazała, że "tu potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się częścią - to olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państw polskie przez dziesięciolecia, dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie ono udzielane".
Pojawiają się też pytania o kontrole, przejrzystość wydatków. W związku z tym zasadne jest nadal ujawnienie listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE. Zasadne wydają się także wątpliwości ekspertów dot. okresu wydatkowania środków do 2030 roku. Rodzi to naturalne pytania o rzeczywistą możliwość rozbudowy linii produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego w tak krótkim czasie przy użyciu tych pożyczek
– oznajmił.
Prezydent przypomniał też, iż może się okazać finalnie, że "polskie firmy zbrojeniowe zostaną głównie pośrednikami w zakupie uzbrojenia u naszych partnerów lub beneficjentami staną się polskie oddziały zagranicznych firm zbrojeniowych".
To pytania, które mamy prawo, ja jako prezydent Polski i Polacy, zadawać, na które oczekujemy nadal odpowiedzi
– podsumował.