Dziś w Warszawie odbyło się spotkanie liderów europejskich partii konserwatywnych i prawicowych, z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, a także szefów kilkunastu konserwatywnych partii europejskich, w tym m.in. szefowej francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen.
Koledzy PO i SLD z partii w PE, kanclerze 🇩🇪 🇦🇹 Schroeder i Schuessel,byli premierzy 🇫🇷 i 🇫🇮Fillon i Lipponen oraz była minister spraw zagranicznych 🇦🇹 Kneissl,rozpoczęli pracę dla rosyjskich firm energetycznych, w tym Nord Stream. To tyle w temacie kto w UE wspiera Putina pic.twitter.com/zgPjX9nnVC
— Tomasz Poręba (@TomaszPoreba) December 4, 2021
Podczas konferencji w przerwie obrad politycy PiS byli pytani o obecność Le Pen i jej prorosyjskie, proputinowskie sympatie. Fogiel podkreślił, że Marine Le Pen "nie pracuje, w przeciwieństwie do wielu polityków partii tworzących Europejską Partię Ludową, albo europejską socjaldemokrację, w żadnej z rosyjskich spółek energetycznych".
Również europoseł PiS Tomasz Poręba zauważył:
koledzy Donalda Tuska, Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza, Radosława Sikorskiego "z grup politycznych, które współpracują z Platformą, z SLD w Parlamencie Europejski, mam tu na myśli pana byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, byłego kanclerza Austrii (Wolfganga) Schuessela, mam na myśli byłego premiera Finlandii (Paavo) Lipponena, mam na myśli byłego premiera Francji (Francois) Fillona, mam wreszcie na myśli byłą minister spraw zagranicznych Austrii (Karin Kneissl) - wszyscy oni znaleźli zatrudnienie. Gdzie? W firmach współpracujących z Gazpromem i w firmach, które są bezpośrednio powiązane z (Władimirem) Putinem".
#WarsawSummit @TomaszPoreba: Koledzy pana Tuska, Millera, Cimoszewicza, Sikorskiego – z grup politycznych, które współpracują z PO z SLD w PE (…) wszyscy oni znaleźli zatrudnienie w firmach współpracujących z Gazpromem i bezpośrednio powiązanych z Putinem #wieszwięcej pic.twitter.com/n9WkwT2B1m
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) December 4, 2021
"Chciałem zapytać państwa, kto tutaj jest proputinowski? Kto tutaj reprezentuje interesy Putina? Również gospodarcze"
- pytał Poręba.
Miesiąc temu szef portalu Niezalezna.pl Grzegorz Wierzchołowski w artykule "Przyjaciele Tuska na liście płac Putina" opublikowanym w "Gazecie Polskiej" wymienił nazwiska polityków związanych z Europejską Partią Ludową (EPP), którzy wspierają interesy Rosji lub wręcz są na liście płac Kremla.