Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Miało być szerokie wsparcie od rządu, prawie nikt się nie kwalifikuje. "Rachunki będą koszmarem" [WIDEO]

- Pamiętacie, jak minister Motyka wygasił tarcze do ciepła, bo będzie wprowadzał bon ciepłowniczy? Miało być wsparcie dla 400 tys ludzi, a okazuje się, że nieliczni się załapali - zwrócił uwagę europoseł PiS Waldemar Buda.

Autor:

Bon ciepłowniczy - wsparcie tylko dla wybranych 

Wraz z końcem 2025 roku przestało obowiązywać mrożenie cen energii elektrycznej na poziomie 500 zł za MWh, wprowadzone kilka lat wcześniej przez rząd PiS. Od 1 stycznia 2026 roku sama cena energii, rozliczana według taryf, jest wprawdzie nieco niższa niż rok wcześniej, jednak jednocześnie rosną opłaty dystrybucyjne. Wyższe stawki obejmują m.in. koszty sieciowe oraz opłaty: mocową, kogeneracyjną, OZE i jakościową. 

Z kolei bon ciepłowniczy zaprojektowany przez koalicję 13 grudnia przysługuje wyłącznie gospodarstwom korzystającym z miejskiej sieci ciepłowniczej. Osoby z własnym piecem, ogrzewaniem gazowym, pompą ciepła lub innym źródłem ciepła nie kwalifikują się do uzyskania wsparcia. Dodatkowo cena ciepła musi przekraczać 170 zł netto za GJ  w wielu dużych miastach ten próg nie jest spełniony, więc mieszkańcy nie dostają pomocy.

Obowiązują też limity dochodowe: 3 272,69 zł dla osoby samotnej i 2 454,52 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Działa zasada "złotówka za złotówkę", a minimalna wypłata wynosi 20 zł.

W efekcie wsparcie trafia głównie do części mieszkańców bloków i kamienic podłączonych do drogich sieci ciepłowniczych. Jednocześnie rachunki za prąd rosną niemal dla wszystkich. Niższa cena energii nie rekompensuje wyższych opłat dystrybucyjnych i opłaty mocowej. Przeciętna rodzina płaci rocznie około 70-80 zł więcej, a przy wyższym zużyciu wzrost jest jeszcze większy.

"To jest Motyka i cała ta koalicja" 

Europoseł PiS Waldemar Buda odniósł się do tej sprawy w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Polityk przypomniał, że "minister Miłosz Motyka obiecał bon ciepłowniczy dla 400 tysięcy osób".

Sejm przyjął już ustawę o bonie ciepłowniczym. Ci, którzy mogliby być tymi podwyżkami objęci, dostaną wsparcie

– obiecywał Motyka.

Europoseł Buda podkreślił, iż wprowadzone przez rząd koalicji 13 grudnia zasady sprawiają, że "mało kto spełnia kryteria otrzymania dopłaty do cen ciepła".

Wyobraźcie sobie, że w takim Wrocławiu na 140 wniosków tylko 10 osób otrzyma tego rodzaju bon. Więc w tym roku, przy tej srogiej zimie, ta obiecana pomoc jest dokładnie taka sama, jak ta obniżka prądu, że tak obniżał, że ostatecznie podwyższył cenę prądu. To jest Motyka, to jest cały PSL i to jest cała ta koalicja. To taka pomoc jak jego obniżka cen prądu, który ostatecznie zdrożał. Pierwsze rachunki za ciepło w tym sezonie to będzie koszmar

– podsumował Buda.

Autor:

Źródło: warszawawpigulce.pl, x.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane