Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Gazeta Polska": Żurek by nic nie zdziałał bez pomagierów w togach. „Praworządność” wymówką dla bezprawia

Represje, czystki kadrowe, orzecznicze getta i w konsekwencji zapaść sądownictwa. Pod hasłem „przywracania praworządności” minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, przy wsparciu grupy sędziowskich radykałów, dokonuje dewastacji wymiaru sprawiedliwości. Choć nie brak głosów, że to sędziowscy aktywiści dyktują warunki ministrowi. Dlaczego tak wielu sędziów woli milczeć, niż narazić się nowej władzy? O kulisach demontażu polskiego sądownictwa pisze w najnowszej „Gazecie Polskiej” Grzegorz Broński.

„Stan sędziowski jest w głębokim kryzysie moralnym. Wręcz zdemoralizowany. Konsekwentnie, krok po kroku, doprowadzono do powstania patologicznej sytuacji”

– alarmuje sędzia Przemysław Radzik, zastępca rzecznika dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Wskazuje on na wszechobecną hipokryzję i upadek autorytetu wymiaru sprawiedliwości, za co obwinia m.in. obecnego ministra, „człowieka, który ani intelektualnie, ani moralnie do swojej funkcji nie dorósł”. Jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego, sędzia Radzik od miesięcy prowadzi postępowanie mające wyjaśnić rolę poszczególnych sędziów w, jak to określa, konstytucyjnym zamachu stanu. Zarzuty usłyszało już około 20 osób, a finalnie może je usłyszeć nawet ponad 100.

Dramatyczny obraz sytuacji przedstawia również specjalny raport Krajowej Rady Sądownictwa, przygotowany przez komisję powołaną do zbadania naruszeń niezawisłości sędziów po 13 grudnia 2023 r. Dokument opisuje setki przypadków „wieloaspektowego, a mianowicie: instytucjonalnego, politycznego, medialnego i wielostopniowego, drążącego strukturę sądownictwa powszechnego ingerowania w niezawisłość sędziów”. Działania te, jak czytamy, mają charakter systemowy i wywołują „efekt zabijający” (killing effect), polegający na wzbudzaniu strachu i serwilizmu wśród sędziów. W raporcie opisano m.in. tworzenie „gett orzeczniczych”, blokadę procedur konkursowych, nękanie przez rzeczników dyscyplinarnych powoływanych ad hoc czy ingerencję w tajemnicę narady sędziowskiej.

Sędzia Radzik przyznaje, że najbardziej irytuje go „hipokryzja środowiska, udawanie, że nic się nie stało, przeczenie oczywistym faktom”. Zaskakuje go ogromna „grupa milcząca”, czyli tysiące sędziów, którzy nie mają odwagi zabrać głosu i podporządkowują się presji radykałów. To, jak podkreśla, wynika z moralnej zapaści i obecności cynicznych koniunkturalistów w środowisku. Z kolei sędzia Franciszek Michera z Sądu Okręgowego w Olsztynie dodaje, że w miarę upływu czasu widać coraz wyraźniej skalę patologii. „Te zachowania to nie tylko indywidualne wpadki, ale systemowy problem: od uchylania prawomocnych wyroków pod pretekstem »przywracania praworządności«, przez odmowę wspólnego orzekania z legalnie powołanymi sędziami, po przyjmowanie funkcji na stanowiskach, które de iure pozostają zajęte” – wylicza sędzia Michera.

Skutkiem obecnej sytuacji jest dramatycznie niski poziom zaufania Polaków do wymiaru sprawiedliwości, a prestiż zawodu sędziego sięgnął dna. Cały, wstrząsający artykuł Grzegorza Brońskiego o chaosie w polskim sądownictwie przeczytasz w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”

Źródło: Gazeta Polska, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane