U wybrzeży Świnoujścia rok temu odkryto jedno z największych złóż ropy i gazu rozpoznanych w Polsce. Według szacunków inwestora złoża Wolin East mogą kryć około 22 mln ton ropy oraz 5 mld m³ gazu o jakości handlowej. Równolegle Polska przygotowuje wartą miliardy złotych budowę nowego, około 70-kilometrowego toru podejściowego, który ma zapewnić największym statkom dostęp do rozbudowywanego portu w Świnoujściu w całości przez polskie obszary morskie. Oba strategiczne przedsięwzięcia napotykają jednak silny opór po niemieckiej stronie granicy. W protesty angażują się organizacje ekologiczne, niemieccy politycy i samorządowcy, ale także osoby powiązane z biznesem turystycznym i transformacją energetyczną. Choćby organizacja Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern, czyli Inicjatywa Obywatelska na rzecz Przestrzeni Życiowej Pomorza Przedniego, uruchomiła petycję, której postulat jest znacznie szerszy niż zatrzymanie Wolin East. Niemcy domagają się powstrzymania nowych projektów wydobycia ropy i gazu na całym Bałtyku. Zebrano już ponad 88 tys. podpisów i petycja ma trafić we wrześniu do Komisji Europejskiej.
Tor do terminalu, ropa i gaz
Wokół Świnoujścia od lat powstają bardzo istotne dla Polski przedsięwzięcia. Głębokowodny terminal kontenerowy umożliwi Świnoujściu obsługę największych kontenerowców. Obecnie inwestycja ma już możliwość wejścia w zaawansowaną fazę realizacji. Przekazano m.in. plac budowy i rozpoczęto budowę drogi technicznej. Ale sam wielki terminal potrzebuje odpowiedniej drogi morskiej. Obecny tor podejściowy do Świnoujścia ma 14,5 m głębokości, a jego część przebiega poza polskimi obszarami morskimi. Dlatego równolegle przygotowano projekt nowego, około 70-kilometrowego toru o głębokości 17 m, poprowadzonego w całości przez polskie obszary morskie. W 2023 roku podpisano wstępną umowę dotyczącą finansowania inwestycji wycenianej na około 7,3 mld zł, a następnie rozpoczęto dalsze prace. Roboty budowlane przewidziane są na lata 2027–2029. To właśnie ten tor ma być morską arterią prowadzącą do budowanego Przylądka Pomerania. Przed Świnoujściem pojawiła się kolejna perspektywa. W 2017 roku międzynarodowa spółka Central European Petroleum otrzymała obejmującą 593 km² koncesję na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie węglowodorów w rejonie polsko-niemieckiej granicy i wybrzeża Bałtyku. W czerwcu 2024 roku spółka dostała zgodę na wykonanie morskiego odwiertu Wolin East 1. Wiercenie zakończono w lutym 2025 roku, a kilka miesięcy później nastąpił przełom. W lipcu 2025 roku CEP poinformował, że około 6 km od Świnoujścia odkrył duże nagromadzenie ropy i gazu.
Walczą o przestrzeń życiową
Ale przeciwko tym strategicznym inwestycjom natychmiast zaprotestowały środowiska niemieckie. Już w 2021 roku w demonstracje przeciw planowanemu terminalowi kontenerowemu zaangażowali się niemieccy europosłowie Hannah Neumann z Zielonych i Helmut Scholz ze skrajnie lewicowej Die Linke. Organizacja Lebensraum Vorpommern 11 sierpnia 2021 roku organizowała akcję przeciw planowanemu terminalowi kontenerowemu. Na Uznam przyjechało dwoje wspomnianych europosłów. Duże znaczenie ma kontekst regionalny. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim, czyli landzie obejmującym niemiecką część Uznamu, Die Linke od 2021 roku współtworzy z SPD rząd landowy Manueli Schwesig. To oznacza, że w regionie bezpośrednio sąsiadującym ze Świnoujściem formacja ta nie jest wyłącznie partią protestu, lecz ugrupowaniem współrządzącym landem. Die Linke w wyborach do Bundestagu w lutym 2025 roku zdobyła 8,8 proc. głosów, poprawiając wynik z 4,9 proc. z 2021 roku.
Wspomniani Neumann i Scholz wspólnie zamówili ekspertyzę dotyczącą możliwego wpływu terminala na środowisko morskie. W raporcie ostrzegano m.in. przed oddziaływaniem terminala oraz związanego z nim ruchu statków na chronione obszary morskie, ptaki, ryby i ssaki. Ekspertyza stała się główną podstawą działania dla niemieckich przeciwników inwestycji, w tym organizacji Lebensraum Vorpommern, która się na nią powoływała.
Później spór przesunął się na kolejny element inwestycji, czyli 70-kilometrowy tor podejściowy. Dla toru prowadzona jest odrębna procedura środowiskowa, w której uczestniczy także strona niemiecka. Do połowy czerwca 2026 roku niemieckie gminy i organizacje mogły zgłaszać stanowiska formalne. Z tej możliwości skorzystały m.in. gmina Heringsdorf oraz organizacja Lebensraum Vorpommern. W stanowisku z 16 czerwca 2026 roku zakwestionowano m.in. skalę pogłębiania, wpływ inwestycji na siedliska i obszary Natura 2000, prognozę ruchu statków oraz skutki rozwoju portu. Niemcy próbują więc wpłynąć na procedurę wydania decyzji środowiskowej. Równolegle powstał drugi front sporu, czyli złoże Wolin East. Po ogłoszeniu w lipcu 2025 roku wyników odwiertu niemieckie organizacje zaczęły działać już nie tylko przeciw konkretnym pracom poszukiwawczym, lecz przeciw perspektywie uruchomienia przemysłowego wydobycia ropy i gazu u wybrzeży Świnoujścia. „Nasza przyszłość to nie ropa naftowa z Morza Bałtyckiego, ale energia ze słońca, wiatru i biomasy” – grzmiał cytowany przez „Die Welt” Till Backhaus, minister klimatu Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Towarzyszka z Die Linke, europoseł po MGIMO i Europa bez NATO
Przewodniczącą Lebensraum Vorpommern jest Christa Labouvie, jednocześnie ważna działaczka Die Linke. Władze Die Linke nazywają ją „naszą towarzyszką”. Postać wspomnianego Helmuta Scholza jest przy tym szczególnie interesująca. Zanim został europosłem Die Linke, w latach 1974–1980 studiował na moskiewskiej uczelni MGIMO, później pracował w resorcie dyplomacji NRD, w latach 1983–1986 był dyplomatą ambasady NRD w Pekinie, gdzie zajmował się polityką wewnętrzną Chin i był attaché kulturalnym, a w latach 1987–1989 pracował w wydziale stosunków międzynarodowych komitetu centralnego SED, partii rządzącej NRD. Die Linke wyrasta więc częściowo ze wschodnioniemieckiego systemu politycznego. Jest bowiem następczynią wspomnianej SED. Niepokojące jest stanowisko Die Linke wobec NATO. W oficjalnym programie partii znalazło się jednoznaczne zdanie: „Żądamy rozwiązania NATO”. Dalej partia proponuje zastąpienie Sojuszu systemem zbiorowego bezpieczeństwa „z udziałem Rosji”. Postulowała również wyprowadzenie Bundeswehry ze struktur wojskowych NATO.
Hotelarze i biznesmeni od OZE
Za protestami przeciw inwestycjom wokół Świnoujścia stoi środowisko znacznie szersze niż klasyczne organizacje ekologiczne. W Lebensraum Vorpommern spotykają się działacze polityczni, osoby związane z turystyką oraz ludzie aktywni zawodowo w sektorze transformacji energetycznej. Sama Labouvie nie jest wyłącznie aktywistką ekologiczną
i politykiem. Prowadzi Amazonas Camp w Loitz, dużą działalność turystyczną oferującą wypoczynek i noclegi w dolinie rzeki Peene. Chodzi też m.in. o Rolfa Seelige-Steinhoffa, właściciela dużej grupy Seetelhotels, która zarządza hotelami, rezydencjami, willami i apartamentami na Uznamie. Aktywny jest również Volker Brautzsch, związany z grupą Rovell Hotels. Równie ważne w tym ruchu są osoby z branży OZE. Jedną z najważniejszych obecnie osób w Lebensraum Vorpommern jest dr Rainer Sauerwein. To on jest autorem obszernego stanowiska organizacji z czerwca tego roku przeciw nowemu torowi podejściowemu do Świnoujścia. Sauerwein jednocześnie jest przewodniczącym rady nadzorczej w Inselwerke eG, spółdzielni energetycznej rozwijającej lokalną transformację energetyczną. Inselwerke zajmuje się m.in. fotowoltaiką, ładowarkami do samochodów elektrycznych i magazynami energii.
„Rosja nie jest naszym wrogiem”
Wiceprzewodniczącym Lebensraum jest Axel Kindler, który w przeszłości był burmistrzem nadbałtyckiego Ückeritz, jednej z miejscowości wypoczynkowych na Uznamie. Oprócz tego jest menedżerem energetycznym zajmującym się m.in. efektywnością i optymalizacją zużycia energii. W 2021 roku bezskutecznie kandydował z niewielkiej partii DieBasis w wyborach landowych. DieBasis powstała w 2020 roku na fali ruchu antyszczepionkowego. Jej głównym tematem stał się sprzeciw wobec szczepień przeciw COVID-19, ale nie tylko. W maju 2026 roku DieBasis poparła petycję do Bundestagu, w której zażądano „natychmiastowego zniesienia” obowiązku szczepienia przeciw odrze. DieBasis to partia otwarcie prorosyjska, jest także przeciwko NATO i USA. Jeszcze 13 lutego 2022 roku, 11 dni przed pełnoskalową rosyjską inwazją na Ukrainę, ugrupowanie twierdziło, że NATO i USA podejmowały „agresywne i prowokacyjne” działania. Domagali się wycofania sankcji wobec Rosji. A w marcu 2026 roku oficjalny portal partyjny opublikował tekst zatytułowany „Rosja nie jest naszym wrogiem!”.