Policja pojawiła się dziś wczesnym popołudniem w domu prezesa TV Republika, Tomasza Sakiewicza, w Warszawie. Policjanci założyli kajdanki asystentce prezesa stacji. Funkcjonariusz ogłosił, że jest ona "zatrzymana w związku z wykroczeniem". Później funkcjonariusze zjawili się też w innej nieruchomości należącej do prezesa Republiki w Krakowie.
Te skandaliczne wydarzenia skomentował na antenie stacji prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
Mamy do czynienia ze zmasowanym atakiem państwa Tuska i Kierwińskiego i Żurka na wolne media. Jest to koordynowany atak trwający od kilkudziesięciu godzin, który jest efektem tego, że TV Republika ujawnia skandale tego rządu, dramat państwa polskiego pod rządami Tuska. Pan Michał Rachoń, minister Sławomir Cenckiewicz i Grzegorz Wierzchołowski wydali właśnie książkę „Reset”, w której podsumowują ruskie kontakty tej władzy. W związku z tym przystąpili do zmasowanego ataku na TV Republika. To, jak sądzę, jest również preludium do czegoś więcej
– powiedział.
Podkreślił też, że "musimy obronić wszystkich, którzy są szykanowani w ubecki sposób przez rząd Tuska". Odnosząc się do działań koalicji 13 grudnia, wskazał, że w jego opinii "to jest przejaw strachu".
Oni przegrywają, widzą to na własne oczy. My się rozpędzamy i wygramy te wybory. Musimy zadba ć o to, żeby były one uczciwe. My ten atak siłowy odeprzemy na ulicach Warszawy już w środę. Musimy odeprzeć go po to, by obronić Polskę. Wejście policji do mieszkania red. Sakiewicza, skucie asystentki, szarpanie jej i sprowadzenie na dół a następnie zostawienie bez jakiegokolwiek dokumentu, nakazu rewizji, a później kuriozalne oświadczenie policji to kompromitacja państwa Tuska. Oni będą za tą kompromitację pociągnięci do odpowiedzialności
– podsumował.