Reformy wciąż brak
Niespełna dwa miesiące temu uciekł na Białoruś zdrajca Tomasz Szmydt, były sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Niespełna dwa miesiące temu uciekł na Białoruś zdrajca Tomasz Szmydt, były sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Ponoć łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Gdybym miał wskazywać najsłabszą osobę w rządzie Donalda Tuska, to konkurencja na-prawdę jest spora.
Prezydent Andrzej Duda zakończył wizytę w Pekinie. Chińczycy docenili naszą głowę państwa i uhonorowali wspaniałym ceremoniałem z odegraniem „Warszawianki" włącznie. Trudno być prorokiem we własnym kraju, dlatego zawsze, gdy chodzi o kogoś z obozu prawicy, zaczynają się narzekania.
Wielu internetowych obserwatorów poruszył fakt ogłoszenia sprzedaży części akcji PKN Orlen. Z doniesień medialnych wynikało, że chodzi o bardzo niewielką liczbę udziałów. Dla krytyków obecnej władzy komunikat jest jasny – wracamy do wyprzedaży majątku narodowego. I choć przy każdej innej ekipie uznałbym taką reakcję za mocno przesadzoną, to tym razem trudno dziwić się wzburzeniu. Bo gospodarka zwalnia, a państwo w wielu obszarach abdykuje.
Nie rejestrujemy ich na co dzień, wydają się czymś banalnym. Co w nich nadzwyczajnego? Dopiero kiedy są „ekstremalne”, zauważamy, że pogoda, jej przejawy, jej zmienność, to potężny żywioł, nad którym nikomu nie udało się zapanować.
Zbiegły z Polski były sędzia Tomasz Szmydt znalazł nową pracę. Został dziennikarzem reżimowej białoruskiej agencji informacyjnej BiełTA. Tej samej, która na początku maja zorganizowała mu konferencję prasową w Mińsku, gdy poprosił Alaksandra Łukaszenkę o azyl i opowiadał, jak to w Polsce jest źle. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że Szmydt rozpoczął wtedy swoją praktykę dziennikarską, która doprowadziła go do otrzymania legitymacji głównej tuby propagandowej Łukaszenki.
Kierując bez pozwolenia ciężarówką, nielegalny emigrant zabił na drodze w Kolorado 64-letniego mężczyznę. Podejrzany był wcześniej 16 razy deportowany do Meksyku i znowu powrócił przez dziurawą granicę.
Informacje o unijnej procedurze nadmiernego deficytu wobec Polski zbiegły się z fatalnymi danymi przemysłowymi GUS za maj. Z tyłu głowy mamy już nadchodzące horrendalne podwyżki cen energii i paliw.
Po przegranym meczu z Austrią w mediach zaczęły pojawiać się komentarze rozgoryczonych kibiców, że zostaliśmy „oszukani”, bo przecież z Holandią zagraliśmy inaczej niż zwykle, bo rozbudzono wielkie nadzieje. Ci, którzy bardzo wierzyli w sukces, sami się oszukali, bo padli ofiarą własnych złudzeń.
Prezydent Andrzej Duda odwiedza Chiny. Wizyta odbywa się w niezbyt udanym momencie, gdy widzimy zacieśniający się sojusz Rosji z Pekinem. Po majowej wizycie Putina u Xi Jinpinga następuje eskalacja działań ze strony Rosji zwiększających zagrożenie w regionie Azji i mających na celu odsunięcie uwagi USA od Ukrainy.
Gabriel Narutowicz był cieszącym się ogromnym uznaniem na świecie naukowcem od hydrotechniki, budownictwa wodnego i gospodarki wodnej w ogóle. Zajmował się regulacją Renu, a potem, w niepodległej Polsce, jako minister robót publicznych – Wisły.
Uśmiechnięta Polska pożera własne dzieci w sposób ekspresowy. Na celowniku znalazł się Szymon Jadczak, pracownik Wirtualnej Polski. Co się okazało jego winą? Ośmielił się upublicznić zdjęcie niejakiego Tomasza Mraza, byłego dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. Co więcej, Jadczak miał czelność zwrócić uwagę, że owa wunderwaffe Giertycha wciąż pracuje, mimo ciążących na nim zarzutów, w kontrolowanym przez państwo Alior Banku (zauważmy jednak, że nie była to wiedza tajemna). Na reakcję Giertycha nie trzeba było długo czekać.
Istnieją sytuacje, w których mamy obowiązek odmowy miłości, dystansowania się od niej. Zachodzą jednak również przypadki – jak mówi Dietrich von Hildebrand, autor monumentalnej „Istoty miłości” – „nieuprawnionej odmowy miłości”, robienia uniku przed angażowaniem się w uczucie. I to one, a nie sprawy materialne, są jedną z głównych przyczyn zapaści demograficznej.
Pewnie większość z Państwa nie miała szansy śledzić na żywo debaty o handlu w niedzielę. Wiele Państwo nie stracili, ale mimo wszystko starania Ryszarda Petru o to, by zrobić dobrze międzynarodowym korporacjom, warto wyróżnić. Oto bowiem stworzył on opowieść, w ramach której handel trzeba przywrócić, bo… w niedzielę klienci przepłacają.
Informacje podane przez wychodzącą w Monachium „Suedeutsche Zeitung”, że niemiecka policja po raz kolejny odstawiła do Polski grupę imigrantów - tym razem aż kilkunastu- pokazuje, że władze i służby naszego zachodniego sąsiada wykorzystują słabość państwa polskiego. Niemcy wiedzą, że mogą .Niemcy wiedzą, że Polacy nie zareagują.
Piłkarska reprezentacja Polski przy okazji Euro 2024 dokonała niebywałej sztuki. Biało-czerwoni jako ostatni awansowali na turniej w Niemczech i jako pierwsi odpadli z dalszej rywalizacji.
Przedstawianie się przez Donalda Tuska i innych polityków Koalicji Obywatelskiej jako obrońcy polskich granic, którym zależy na uszczelnieniu zapory przed nielegalną migracją, jest fałszywe.
Decyzja Trybunału Konstytucyjnego, kwestionująca jedną ustawę ze względu na uniemożliwienie posłom Maciejowi Wąsikowi i Mariuszowi Kamińskiemu udziału w jej uchwalaniu, oznacza podważenie wszystkich przyjętych przez niepełny Sejm postanowień.