Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro wraz ze swoją żoną, a także były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski otrzymali azyl polityczny na Węgrzech. Relacje z Budapesztu oglądać można w Telewizji Republika i - jak się okazało - komuś może to przeszkadzać.
Dziś w TV Republika będący w stolicy Węgier Adrian Stankowski przekazał niepokojące informacje.
- Nasi stali współpracownicy TV Republika, którzy pracują tu dla państwa w Budapeszcie, po prostu są obiektem inwigilacji. To są doświadczeni ludzie, potrafią takie rzeczy oceniać. A oceniają, że są obiektem działań jakichś służb - powiedział.
W ocenie Stankowskiego podejrzane osoby stają pod miejscem zamieszkania współpracowników Republiki, próbują chodzić za dziennikarzami, nagrywają filmy i robią zdjęcia. - Część tych zachowań mogłem zaobserwować, widzieć na żywo - powiedział Stankowski.
Wczoraj była taka sytuacja, że nasi współpracownicy byli wypytywani, gdzie jest minister Ziobro i to w sytuacji, gdy Ziobro jasno zadeklarował, że wszystkim mediom udzieli wypowiedzi na żywo.
– powiedział Stankowski, dodając, że później nastąpiła "seria telefonów nie do ministra Ziobro, a do współpracowników TV Republika".
- To w najwyższym stopniu niepokojące, bo inwigilowanie mediów i używanie służb do kontroli pracy mediów to już jest standard jakiś despotii z trzeciego świata, a nie kraju demokratycznego - podsumował.