Historia spotkania została opowiedziana na marginesie innych doniesień. Dyskusję rozpoczęła publikacja serwisu jawnylublin.pl. Lokalny dziennikarz opisał historię podmiejskiej radnej Magdaleny Szczygieł-Mitrus, radnej z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka, która w miesiąc po odejściu z Polski 2050 i wstąpieniu do Centrum Polska dostała stołek w radzie nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.
Na doniesienia zareagował dziennikarz Wirtualnej Polski. „Czym się różni PO od PiS?” - napisał Szymon Jadczak, nieoczekiwanie otrzymując odpowiedź od premiera.
„Nie finansujemy WP ze środków Funduszu Sprawiedliwości”
- odpisał Donald Tusk.
Na zaczepkę szefa rządu zareagowali Jadczak oraz Patryk Słowik, dziennikarz w przeszłości związany z WP. Obaj przypomnieli kulisy nieznanego dotychczas spotkania, na które zaprosił ich Tusk. I Jadczak, i Słowik wbili po szpili.
„Dziś notowania wysokie więc dupka odżyła. Ale notowania spadną i znowu będzie przepraszał i łasił się do dziennikarzy. Zaczekamy :)”
- zakpił Jadczak.
Pamiętam jak parę lat temu Donald Tusk zaprosił nas z Patrykiem Słowikiem do siedziby PO na Wiejską i przepraszał za hejt sekty Giertycha.
— Szymon Jadczak (@SzJadczak) May 30, 2026
Dziś notowania wysokie więc dupka odżyła. Ale notowania spadną i znowu będzie przepraszał i łasił się do dziennikarzy. Zaczekamy :) https://t.co/aBuFBUf4SG
Słowik zażartował, ile znaczy dane przez Tuska słowo:
Przypomniało mi się, jak Donald Tusk zaprosił Szymona Jadczaka i mnie na kawę. Mówił, że najzagorzalsza bojówka KO szkodzi sprawie, że on bardzo ceni naszą pracę i że wie, iż zadaniem dziennikarzy jest pilnować polityków.
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) May 30, 2026
Dodał też, że prosi, by nasze spotkanie zostało między… https://t.co/HtFXwhqn05