Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Rok po wyborze Karola Nawrockiego. Biedrzycka o... źle policzonych głosach [WIDEO]

Mija dokładnie rok od wyborów prezydenckich, w których Polacy zdecydowali, że następcą Andrzeja Dudy zostanie Karol Nawrocki. Choć wynik został potwierdzony przez wszystkie przewidziane prawem procedury, część polityków i sprzyjających władzy mediów nadal wraca do narracji o rzekomo niewyjaśnionych wątpliwościach wokół liczenia głosów. Co ciekawe, z przegraną Rafała Trzaskowskiego zdają się być dziś bardziej pogodzeni politycy KO niż niektórzy dziennikarze wspierający obecny obóz rządzący - np. Kamila Biedrzycka.

Autor:

Dokładnie rok temu zakończyła się kampania, która przez wiele miesięcy dominowała polską debatę publiczną. 1 czerwca 2025 roku Polacy oddali głos w drugiej turze wyborów prezydenckich, w której zmierzyli się: Karol Nawrocki, obywatelski kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Rafał Trzaskowski, kandydat Platformy Obywatelskiej.

I choć pierwsze wyniki exit poll wskazywały na zwycięstwo kandydata z partii Donalda Tuska, euforia jego sztabu nie trwała zbyt długo - około 2 godzin.

Finalnie zwyciężył Karol Nawrocki - z wynikiem 50,89 proc. Zmianę w Pałacu Prezydenckim przypieczętowało zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta, które odbyło się 6 sierpnia w Sejmie RP.

Szczegóły w artykule: Rok temu Polacy wybrali nowego prezydenta. Karol Nawrocki pokonał Rafała Trzaskowskiego [SONDA]

Wciąż nie policzyli głosów?

Z okazji rocznicy wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski, media sprzyjające obecnej władzy, znów odgrzewają temat "liczenia głosów". Prowodyrem całej akcji, która miała podważyć wybór polskiego społeczeństwa, był m.in. Roman Giertych, bliski przyjaciel Donalda Tuska i adwokat jego rodziny. 

W programie "Super Expressu" Kamila Biedrzycka, pracownica m.in. TVP Info w likwidacji, przepytywała szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego z faktu, iż... to Karol Nawrocki jest prezydentem RP. 

Pomiędzy Biedrzycką a Kierwińskim wywiązał się taki dialog: 

M. Kierwiński: Próbowaliśmy ludzi przekonać, że Rafał Trzaskowski jest najlepszym kandydatem. Wnioski wyciągnęliśmy...

K. Biedrzycka: Żałuje pan, że nie policzono wszystkich głosów i podjęto decyzje, by tego nie robić? Że odpuszczono to? 

M. Kierwiński: Nie, nie, nie. Nikt tego nie odpuścił. To jest nieprawdziwa teza, która się pojawia. 

K. Biedrzycka: Ale policzono te głosy czy nie? 

M. Kierwiński: Mamy określone normy prawne. Ze wszelkich kwestii, które były dostępne prawnie - wszystkie były zastosowane. Było liczenie w tych najbardziej podejrzanych komisjach głosów, na wniosek prokuratury, bo były wątpliwości, co do przestępstw. 

K. Biedrzycka: Ale nie wszędzie policzono. Nie może Pan powiedzieć, że już za Waszych rządów, w wyborach prezydenckich, policzono wszystkie głosy, oddane przez obywateli. 

M. Kierwiński: Nie

K. Biedrzycka: Jak nie? Proszę mi pozwolić skończyć. Jak Pan chce przekonać wyborców koalicji 15 października, Koalicji Obywatelskiej w przyszłym roku tym słynnym hasłem: liczy się każdy głos.

M. Kierwiński: Bo liczy się każdy głos. 

K. Biedrzycka: Nie każdy był policzony. 

M. Kierwiński: Nie. Proszę być precyzyjnym. 

K. Biedrzycka: Jestem.

M. Kierwiński: Głosy zostały policzone. Co do wielu komisji były poważne wątpliwości...

Wniosek? Nawet Kierwiński pogodził się z przegraną Rafała Trzaskowskiego, w przeciwieństwie do pracownicy prorządowych mediów. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media