W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. W poniedziałek wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził doniesienia, wskazując, że Polska przekazała Ukrainie pakiet tych pocisków. Uzasadnił, że odbyło się to "na prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił USA w Europie oraz dowódcy sił połączonych i amerykańskich w Europie". "Przekazana ilość stanowi margines naszych zdolności"– uzupełnił szef MON.
Co ciekawe, jeszcze pod koniec marca br. Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniał, że uzbrojenie systemów Patriot pozostanie w Polsce, by chronić wschodnią flankę NATO.
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest… — Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 31, 2026
Na tym jednak nie koniec. Szef MON chce podzielić się odpowiedzialnością za podjętą decyzję, wciągając w to prezydenta. „Otoczenie prezydenta kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie. Sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa Narodowego 10 lutego 2026, 17 lutego 2026 i 24 marca 2026 roku” – wskazał na "X" Kosiniak-Kamysz. Podniósł, że wiedzę otrzymał też szef Kancelarii Prezydenta, a sam prezydent rozmawiał o tym z Sekretarzem Generalnym NATO.
Prezydent Nawrocki szybko odpowiedział. Jednoznacznie zaprzeczył, że miał wiedzę nt. przekazanego sprzętu wojskowego.
Panie Premierze @KosiniakKamysz, zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy. Decyzję…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) July 7, 2026
Fogiel kontra pracownica Polskiego Radia w likwidacji
Na antenie "Trójki" Polskiego Radia w likwidacji gościł dziś Radosław Fogiel, poseł PiS. W trakcie rozmowy doszło do starcia z pracownicą medium - Renatą Grochal, który zarzuciła politykowi manipulowanie faktami ws. pocisków do baterii Patriot przekazanych Ukrainie przez rząd Donalda Tuska.
"Moja wydawczyni tutaj podpowiada mi na ucho, że pan manipuluje, ponieważ to, co pan zacytował, to dotyczyło pytania, czy przemieścimy baterie Patriotów na Bliski Wschód, a nie do Ukrainy. Więc nie manipulujmy, apeluję do pana" - zwróciła się do posła PiS.
"Przepraszam bardzo, ale chodzi generalnie o osłabianie Polski..." - odparł Fogiel.
"Nie generalnie, tylko rozmawiamy o Ukrainie, a pan podaje przykład dotyczący Bliskiego Wschodu. Dajmy spokój, Parlament Europejski..." - kontynuowała Grochal, próbując zmienić temat rozmowy.
Na to Fogiel odparł: "Nie, nie, nie, sekundkę, bo pani mi zarzuciła manipulację, więc jedno zdanie. Nie, mówię o tym, że minister Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że nie oddamy ani guzika, nie oddamy ani Patriota".
Zacytował ponownie wpis szefa MON z 31 marca br., cytowany przez nas powyżej.
"Bardzo dobrze, że nic nie przekazaliśmy na Bliski Wschód. I niedobrze, że bez wiedzy polskiego społeczeństwa przekazano te baterie czy te efektory na Ukrainę. Bo to osłabia polskie bezpieczeństwo. Ja jestem ostatni, który powie, żeby nie wspierać możliwości obronnych Ukrainy tam, gdzie mamy taką szansę"
– kontynuował.
Wtedy pracownica publicznego medium wtrąciła: "No nie dziwię się, bo pana partia wsparcie opiewające na 15 miliardów złotych przekazała, a obecny rząd na półtora miliarda".
"No to chyba teraz pani już prosto powie, że to jest strasznie prorosyjski rząd, skoro nie wspiera Ukrainy, prawda?" - odpowiedział Fogiel.
Dziennikarka zapytała: "Pan twierdzi, że rząd Tuska jest prorosyjski?".
"Nie, twierdzę, że ta argumentacja przedstawiana ostatnio przez rządzących, którą pani redaktor tutaj referuje, jest kompletnie absurdalna. Bo porównywanie i jeszcze robienie jakiegoś zarzutu, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości w pierwszych dniach wojny przekazaliśmy sowieckie czołgi, przekazaliśmy inny sprzęt, oni teraz próbują się licytować..."
– mówił Fogiel.
Grochal - dzbannikarstwo bardzo 🙈
— Marcin Henka 🇵🇱💯 #BabiesLivesMatter (@MarcinHenka) July 9, 2026
Poseł @radekfogiel zmasakrował marne próby manipulacji propagadystki 🚜🚜🚜 pic.twitter.com/rN6XLHm8rj